Kategorie: Wiadomości

Zebranie Koordynatorów

Walne Zgromadzenie, które odbyło się 25 kwietnia było także okazją do omówienia spraw organizacyjnych i programowych Stowarzyszenia.

 

Oczywiście ze względów epidemiologicznych konferencja odbyła się zdalnie, ale fakt ten nie przeszkodził by uczestniczyli w nim wszyscy koordynatorzy programowi.

Omówiono proces rekrutacji wolontariuszy, ogólne zasady organizacji praktyk studenckich i bezpieczeństwa oraz ochrony danych osobowych w obiegu informacji między poszczególnymi zespołami.

Spotkanie, choć zdalne, było niezwykle owocne i potrzebne  – mówi Aleksandra Mosińska, starsza konsultantka z Biura Koordynatora Programu. – Poczyniliśmy wiele ustaleń także, co do polityki medialnej Stowarzyszenia oraz naszej działalności na polu legislacyjnym.

Stowarzyszenie chciałoby zmiany przepisów tak, by osoby pozbawione wolności mogły również oddawać honorowo krew. Przyjrzy się również sytuacji w ośrodku dla tzw. bestii w Gostyninie.

Krew jest źródłem życia i zawsze jest jej mało. Dlaczego więc  pozbawieni wolności nie mogą służyć społeczeństwu w ten sposób? – pyta Izabela Jarczewska, szefowa „Pro Civium”. – To kwestia zmiany przepisów i dobrej woli. Zaintrygował nas też apel prof. Płatek dotyczący sytuacji w ośrodku dysocjacyjnym. Są to niepokojące sygnały.

25 kwietnia był też dniem zebrania Walnego Zgromadzenia organizacji. Uchwałą nr 11, jednogłośnie przyjęto do realizacji m.in. projekt „Budzę się do Życia” skierowany do kobiet opuszczających zakłady karne mający im pomóc w powrocie do rodziny, lokalnego środowiska i w znalezieniu zatrudnieniu oraz wyrażono akces do wstąpienia w szeregi Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych.

Omówiliśmy również efekty wewnętrznej oceny nastrojów w stowarzyszeniu – dodaje Amanda Powałowska, koordynator Zespołu ds. Public Relations. – Rezultaty przeprowadzonej ankiety bardzo nas zaskoczyły. Były bardzo pozytywne, co motywuje nas do dalszego działania.

W szeregi organizacji przyjęto również trzech nowych członków.

Wiadomości “TeleInfo Pro Civium” wystartowały!

Stowarzyszenie Pro Civium prezentuje Państwu naszą nową formę przekazywania informacji, także dla osób niewidzących.

Sądzimy, że jest to pierwsze w kraju tego typu rozwiązanie zaprzężone do działań postpenitencjarnych.

TeleInfo używać będzie także w pracy warsztatowej z rodzinami skazanych oraz w “EduMailingu” – dodaje Amanda Powałowska, koordynator Zespołu ds. Public Relations organizacji. – Dużo jeszcze do poprawy, ale wszystko przed nami, no i telewizją również nie jesteśmy, zatem drobne usterki prosimy nam wybaczyć.

W najlepszej 14-nastce prawników Pro Bono

Od wielu lat konkurs Prawnik Pro Bono organizuje Fundacja Uniwersyteckich Poradni Prawnych oraz „Rzeczpospolita”. Każda edycja jest inna. Przez wiele lat dominowali starsi prawnicy z dużych miast. Od kilku lat wyraźnie widać zmianę pokoleń.

 

Coraz więcej zgłoszeń dotyczy osób młodych. W tym roku wśród nadesłanych nominacji dominowali adwokaci i radcy prawni.

Zdecydowana większość nominacji pochodzi od organizacji pozarządowych. Różne były także formy pomagania. Wiele osób udziela bezpłatnych porad lub bezinteresownie reprezentuje w sądzie.

Kandydaci do tytułu Prawnik Pro Bono służą również pomocą prawną przy zakładaniu fundacji lub stowarzyszeń. Angażują się w prowadzenie szkoleń dla organizacji pozarządowych.

Jak co roku szukamy osób, które wykazały się wrażliwością społeczną i zaangażowaniem w pomoc prawną pro bono na rzecz osób fizycznych oraz organizacji pozarządowych.

Tytuł może otrzymać osoba posiadająca co najmniej wyższe wykształcenie prawnicze. Kandydatów do konkursu mogły zgłaszać osoby fizyczne i prawne, w tym samorządy zawodów prawniczych, organizacje pozarządowe, instytucje państwowe i samorządowe. Nadesłane zgłoszenia oceni kapituła nagrody, złożona z wybitnych prawników oraz prezesów sądów. To oni wybiorą zwycięzcę konkursu.

Przez lata nagroda była wręczana podczas podsumowania rankingu kancelarii prawnych. W tym roku będzie to osobna uroczystość. Z uwagi na epidemię koronawirusa, wyjątkowo będzie miała formę online. Data nie jest jeszcze znana.

W ubiegłym roku Prawnikiem Pro Bono została adwokatka Anna Frankowska za wsparcie chorych nieuleczalnie dzieci i ich rodzin, a także pomoc prawną ofiarom księży pedofilów.

W tym roku natomiast wśród 14. nominowanych prawników jest również nasza Ewa Hys, Koordynator Programu „IiWwPPdSOS”.

Wyróżnienie Ewy Hys, to przede wszystkim docenienie jej działalności non profit  na przestrzeni kilku ostatnich lat – mówi Izabela Jarczewska, szefowa „Pro Civium”. – Serdecznie jej gratulujemy i liczymy na podium, choć już sama nominacja do tytułu Prawnik Pro Bono jest nagrodą samą w sobie.

 

Źródło: Dziennik „Rzeczpospolita”

Jesteśmy na Twitterze!

Zapraszamy do odwiedzenia naszego Twitter’a.

Obserwujcie nas i komentujcie.

Nie zapomnijcie także informować o ważnych, Waszym zdaniem, sprawach dotyczących szeroko rozumianej penitencjarystyki.

Służba Więzienna się spóźnia…

Służba Więzienna się spóźnia…

Rozmowa z Izabelą Jarczewską, przedstawicielem Stowarzyszenia Inicjatywa Obywatelska PRO CIVIUM.

 

– Koronawirus sieje spustoszenie na świecie, w kraju wszyscy żyją codziennymi statystykami zachorowań i umieralności, a w tle dzieją się dramaty rodzin pozbawionych wolności, niezauważalne, pomijane społecznie.

– To prawda, ale nie dziwmy się sytuacji. Upłynie jeszcze wiele wody zanim społeczeństwo zacznie, wzorem Norwegów, Belgów, czy Holendrów inaczej postrzegać człowieka skazanego, i oczywiście w tym kontekście, jego rodzinę. Ale pracujemy nad tym (śmiech).

– Wczytując się w newsy i posty umieszczane przez organizację w naszych social mediach trudno nie zauważyć, że relacje między Służbą Więzienną a Stowarzyszeniem zawędrowały na ostrze noża.

– Myślę, że to trochę opinia nad wyraz. W sumie trochę współczuję panu generałowi Kitlińskiemu. Formacja, którą dowodzi, jest uwikłana, bo to chyba odpowiednie słowo, w nierzadko stare przepisy wiążące ręce Służbie Więziennej, np. w kwestii uregulowania przepływu informacji między jednostką, a rodzinami osadzonych. Do tego sprawę skomplikowały nowe przepisy o ochronie danych osobowych, o epidemii już nawet nie wspominam. Ponadto Służba Więzienna, z samego jej charakteru, musi być instytucją zamkniętą, trochę izolującą się. W dobie Internetu, telefonów komórkowych, wszelkiej maści komunikatorów, szybkości przekazu jako takiego… Służba Więzienna trochę się pogubiła…

– Jednak obywatel ma prawo do informacji. Osobną kwestią, ale przecież bardzo ważną, są emocje rodzin osób pozbawionych wolności, które zarzucają SW swoistą permanentną blokadę informacyjną.

Rzeczywiście, i w tym istotnie widzę problem. Przepisy przepisami, ale wydaje się, że w dobie umieralności i wysokiego zagrożenia zachorowalnością w izolacji penitencjarnej, o czym mówił niedawno Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa, będący specjalistą w tym temacie, uważam, że generał Kitliński powinien stworzyć, może doraźny, mechanizm ułatwiający kontakt bezpośredni między osadzonymi a ich rodzinami i umożliwiający wymianę rzeczowych informacji między funkcjonariuszami, a bliskimi osadzonych, właśnie w kwestiach epidemiologicznych.

– Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać.

– Oczywiście. Dla Zarządu Służby Więziennej to nie lada wyzwanie i chyba nie chciałabym być teraz na miejscu dyrektora generalnego, ale jest to przeszkoda do pokonania. Wystarczy np., aby w każdym zakładzie stworzyć jednoosobowe stanowisko przy telefonie, które informowałoby o sytuacji w danym zakładzie. Nawet w kwestiach personalnych. Wystarczy, aby pisemnie osadzony upoważnił do otrzymywania informacji konkretną osobę do weryfikacji tworząc np. czterocyfrowy kod i na tej podstawie wyznaczony funkcjonariusz udzielałby telefonicznie informacji bliskim skazanego. Informacje dotyczące stanu epidemiologicznego, wytransportowania skazanego czy innych kwestii mogących wskazywać na efekt działania koronawirusa.

– Czyli…

– Czyli np. skazany przestał nagle dzwonić do domu. Bliscy szaleją z rozpaczy, znamy takie przykłady. Na bramie nikt im nie udzieli informacji, przez telefon tym bardziej. A sytuacja bywa czasem prozaiczna. Osadzonego ukarano i nie ma możliwości przedzwonienia, albo nie ma pieniędzy na zakup karty telefonicznej.

– Rodziny skazanych zarzucają funkcjonariuszom brak empatii w dobie zarazy?

– Funkcjonariusze stoją aktualnie przed bardzo trudnymi zadaniami. Sami mają rodziny i muszą obawiać się zarażenia, by po pierwsze nie doprowadzić do tragedii swoich bliskich, po drugie by samemu nie przynieść wirusa do jednostki, w której pracują, bo miałoby to kolosalne konsekwencje, zważywszy choćby na izolacyjny charakter miejsca ich służby. Do tego, Szanowni Państwo, nikt nie lubi skazanych. Za co? Za to, że kogoś skrzywdzili, okradli z mienia, zniszczyli dorobek życia?

– W ustach osoby broniącej pozbawionych wolności i wspierającej ich bliskich to bardzo mocne słowa.

– Ale prawdziwe i doceńmy wreszcie rodziny osób popełniających przestępstwa! Ci ludzie są tacy jak my. Wiedzą, czego dopuścili się ich bliscy, nie pochwalają tego, rozumieją. Sami nie lubią sprawców przestępstw, ale to nie znaczy, że nie kochają swoich synów, ojców, partnerów. My też, jako stowarzyszenie, nie lubimy sprawców czynów penalizowanych, ale szanujemy ludzi, szczególnie gdy chcą się zmienić, gdy chcą wrócić do nas, do społeczeństwa i być jego zdrową tkanką.

– I wracamy do tematu głównego naszej działalności. Co w organizacji?

– Oj, dzieje się, dzieje (śmiech). Przyspieszyliśmy. Infolinia, czat online, rozrastający się Serwis dla Rodzin Pozbawionych Wolności i Osób Skazanych, nominacja naszej Ewy Hys, głównej koordynatorki programu „Interwencja i Wsparcie…” do tytułu „Prawnik Pro Bono”, dziesiątki konsultantów chętnych do pracy, wsparcie naszych działań ze strony środowiska naukowego, zaangażowanie prawie dwudziestu studentów resocjalizacji w wolontariat na rzecz organizacji, rozpoczynane działania strażnicze, czy monitorujące Internet pod kątem fake newsów dotyczących zmian w prawie karnym wykonawczym i sytuacji epidemiologicznej w jednostkach penitencjarnych. Przygotowania do zmiany statutu stowarzyszenia, gazeta, ciche, ale ogromne sukcesy Zespołu naszej Gosi Stachurskiej w pracy z rodzinami skazanych, no jednym słowem – dzieje się i to bardzo dużo.

– Można zauważyć, że zmienia się również brand stowarzyszenia, przede wszystkim social mediów i stron internetowych.

– Nie tylko. Cała szata graficzna w każdej sferze dotyczącej naszej organizacji zmienia się, myślę, a wręcz jestem przekonana, że na lepsze. To zasługa naszego projekt managera. Młody, otwarty umysł ma dobre pomysły. Można mu tylko współczuć, bo u nas przyjęło się, że każdy jest fachowcem najwyższej klasy w kwestii grafiki, a że mamy forum wewnętrzne do wyrażania opinii, to naprawdę pan Mikołaj musi mieć w sobie ogromne zasoby cierpliwości (śmiech). A na poważnie, oprócz zmian szaty graficznej organizacji, budujemy także profesjonalną wirtualną bazę danych, zastanawiamy się nad formułą międzynarodowego panelu dotyczącego szeroko rozumianej penitencjarystyki, przy planie, do którego – oprócz informatyka – zaangażowaliśmy środowisko akademickie. A zatem zmiany, zmiany, wielkie zmiany, oby zawsze na lepsze.

– Dziękuję za rozmowę.

Monika Magierska,

rzecznik prasowy

Zespół ds. Public Relations

Stowarzyszenie Inicjatywa Obywatelska PRO CIVIUM

 

 

CZSW w odpowiedzi na nasz apel

Stowarzyszenie, zważywszy na wzrastające zagrożenie epidemiologiczne, szczególnie w jednostkach penitencjarnych, a co z tego wynikało brak rzetelnej informacji ze strony Służby Więziennej dla rodzin skazanych o aktualnym stanie ich zdrowia, zaproponowało w piśmie z 23 marca 2020 roku Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej, że bezpłatnie użyczy swojej infolinii i czatu online do bieżącego informowania bliskich pozbawionych wolności o sytuacji w jednostkach.

Do stowarzyszenia zgłaszały się dziesiątki osób przerażone i rozemocjonowane, ale przede wszystkim zdezorientowane sytuacją. Służba Więzienna odmawiała udzielania informacji o stanie zdrowia ich bliskich, kontakt telefoniczny minimalny, widzenia wstrzymano – mówi Paweł Szatarski odpowiadający za funkcjonowanie Infolinii “TeleWsparcie” (0 800 201 211).

W dniu wczorajszym, tj. 8 kwietnia, Stowarzyszenie otrzymało pismo z-cy dyrektora generalnego Służby Więziennej – płk. Andrzeja Leńczuka, z dnia 31 marca, w którym “dziękuje za zainteresowanie i przedłożoną ofertę”, a jednocześnie informuje, że “Służba Więzienna na bieżąco przekazuje informacje dotyczące sytuacji panującej w jednostkach penitencjarnych” i że “osadzeni na bieżąco informują swoich bliskich o aktualnej sytuacji i działaniach podejmowanych przez właściwych dyrektorów jednostek penitencjarnych”.

SPRAWDZILIŚMY

na kilku stronach zakładów karnych losowo wybranych w internecie:

  • w aktualnościach Zakładu Karnego w Kamińsku ostatni wpis pochodził z lutego 2020 roku i dotyczył rekrutacji do Służby Więziennej
  • w aktualnościach Zakładu Karnego w Żytkowicach najświeższy news dotyczył ochrony zwierząt – z kwietnia br.
  • w najświeższym komunikacie Dyrektora Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu przeczytać można, żeSędzia Penitencjarny Sądu Okręgowego w Tarnowie, przedłużył okres trwania ograniczeń i zakazów wprowadzonych zarządzeniem Dyrektora ZK Nowy Wiśnicz nr 5/2020 z dnia 18 marca 2020 r. mającego na celu zapobieganie szerzenia się wirusa SARS-Cov-2″. Ani słowa o sytuacji epidemiologicznej skazanych.
  • w marcowym komunikacie Aresztu Śledczego w Poznaniu informuje się o pomiarach temperatury i ogólnych zaleceniach dotyczących osób przychodzących do jednostki z zewnątrz. Nic o sytuacji w areszcie.

To tylko przykłady, ale sytuacja powtarza się w przypadku prawie każdej jednostki w kraju (na dzień 09.04.2020). Co prawda, wszędzie znaleźć można starsze posty od wymienionych o wstrzymaniu widzeń, itd, ale przecież nie taka była intencja Stowarzyszenia w użyczeniu infolinii i czatu, ani płk. Leńczuka w udzielonej odpowiedzi.

Nadal więc rodziny osób pozbawionych wolności nie mają rzetelnej informacji dotyczącej aktualizowanej codziennie (bo codziennie umierają ludzie) sytuacji epidemiologicznej w jednostkach, gdzie przebywają ich bliscy, co zakrawa – po prostu – na skandal.

Zadzwoniła do nas kilka dni temu przerażona kobieta mówiąc, że jej partnera od tygodnia wożą w transporcie po Polsce i nie ma z nim kontaktu. Żadnego. Denerwuje się, a jest w 8 miesiącu ciąży. Płakała do słuchawki – wspomina konsultant Infolinii “TeleWsparcie”. – Co było robić wziąłem słuchawkę do ręki i myślę dzwonię do dyrektora jednostki w Piotrkowie Trybunalskim. Kobieta się odbija od wszystkich zakładów, nikt nie chce jej udzielić informacji, ciąża, emocje wzięły górę i wybrałem numer do sekretariatu zakładu. Po przedstawieniu się (organizacja pozarządowa) i sprawy dowiedziałem się, że “sekretariat łączy tylko rozmowy instytucjonalne”…

Przypominamy zatem wszystkim zainteresowanym. Służba Więzienna, jak każda inna publiczna zobowiązana jest do udzielania informacji wszystkich. Także, a może przede wszystkim – obywatelom. Służbie Więziennej przypominamy również…

Wesprzyjcie nas!

Stowarzyszenie Inicjatywa Obywatelska PRO CIVIUM działa w obszarze postpenitencjarystyki. Zapobiegamy zjawisku recydywy poprzez oddziaływania podejmowane wobec osób pozbawionych wolności we współpracy z ich rodzinami, tak – by po zakończeniu kary – mogły dalej, już w warunkach wolnościowych, socjalizować sprawcę przestępstw. Dzięki temu, jako organizacja pozarządowa, mamy swoisty nadzór nad skazanym po odbyciu przez niego kary pozbawienia wolności w całym wymiarze.

Do tego celu stworzyliśmy nowoczesne narzędzia przekazu: dwumiesięcznik Postpenit dla osób w izolacji penitencjarnej, infolinie TeleWsparcie dla rodzin pozbawionych wolności i skazanych oraz czat online dla rodzin więzionych działający w ramach Serwisu dla Rodzin Pozbawionych Wolności i Osób Skazanych – www.pomocpostpenitencjarna.pl. W zakresie oddziaływań współpracujemy z Zakładem Resocjalizacji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W dobie epidemii i zagrożenia zdrowia i życia, także osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych, i milczenia Służby Więziennej – Infolinia i Czat online stały się źródłem informacją dla rodzin skazanych. Zgodziliśmy się na to, choć oznaczało to zwiększenie kosztów utrzymania infolinii i czatu. Niestety, koszty nas przerosły, stąd potrzeba wsparcia ludzi dobrej woli rozumiejących, że bez działań postpenitencjarnych, bezpieczeństwo publiczne, jest zagrożone zjawiskiem recydywy.

Rozumiejących, że dziś w dobie tak nagłej i wysokiej umieralności, to pozbawieni wolności szyją codziennie tysiące maseczek chroniących nasze rodziny, dzieci.

Dlatego warto jest również wysłać pozytywny sygnał w drugą stronę. Skazani nie chcą pieniędzy, dodatkowych nagród, nawet przepustek. Chcą, by ich rodziny były bezpieczne w informację, by miały kontakt z nimi, by nie umierały ze strachu wynikającego z braku kontaktu.

Dlatego podtrzymanie tej funkcji Infolinii i czatu online jest tak ważne.

Prosimy o wsparcie.

“TelePorada” dla skazanych i ich rodzin

Infolinia “TeleWsparcie” działa od 1 marca 2020 roku.

Mogą z niej korzystać, bezpłatnie, osadzeni w jednostkach penitencjarnych i ich rodziny.

Infolinia jest jednym z trzech narzędzi obok czatu online i czasopisma “Postpenit”, stworzonym w ramach funkcjonującego od 2019 roku programu “Interwencja i Wsparcie w Prawidłowym Powrocie do Społeczeństwa Osób Skazanych”.

Dlatego, aby w pełni móc korzystać z dobrodziejstw infolinii warto złożyć wniosek o objęcie Programem. Jego beneficjenci mają bezpłatny dostęp do wsparcia  psychologicznego, porad prawnych, czy doradcy zawodowego – mówi Martyna Miętkowska, z Biura Przedstawiciela Stowarzyszenia.Korzystający mają również automatyczny dostęp do usług “Porozmawiaj z Bliskimi” i “Znajdź zatrudnienie z Serwisem”.

List otwarty w sprawie zwiększenia dostępu skazanych do telefonów

Poznań; 06 kwietnia 2020 r.

 

Szanowny Pan

gen. Jacek Kitliński

DYREKTOR GENERALNY

Służby Więziennej

 

 

Nasz znak: 02/04/P

 

LIST OTWARTY

 

 

Szanowny Panie Generale!

 

            Reagując na dziesiątki zgłoszeń, które codziennie wpływają do naszego Stowarzyszenia od rodzin osób pozbawionych wolności przerażonych sytuacją ich bliskich osadzonych w zakładach karnych i aresztach tymczasowych, apelujemy o stworzenie mechanizmu ułatwiającego izolowanym częstszy kontakt telefoniczny z rodzinami.

 

            Bliscy pozbawionych wolności i aresztowanych boją się o życie i zdrowie synów, córek, ojców, matek, braci i sióstr. Sprawę pogarsza blokada informacyjna Służby Więziennej, a przede wszystkim krążące w przestrzeni informacyjnej, fake newsy.

 

            Panie Generale, rozumiemy, że uruchomienie wnioskowanego mechanizmu stanowi dodatkowy wysiłek logistyczny dla Funkcjonariuszy Służby Więziennej. Pamiętajmy jednak, że – szczególnie – rodziny osób pozbawionych wolności są pełnoprawnymi obywatelami, którzy nie mogą, w żadnej mierze, odczuwać skutków izolacji. Zdecydowana większość skazanych również nie jest pozbawiona praw obywatelskich, a zatem i ma prawo wiedzieć, czy ich rodziny są bezpieczne, i samemu móc uspokoić najbliższych, że także u nich wszystko jest w najlepszym porządku.

 

            Proszę również wziąć pod uwagę, że brak komunikacji rodzi frustrację i złość do systemu, a emocje te na pewno nie służą procesowi resocjalizacji i mogą w przyszłości przynieść bardzo negatywne skutki społeczne.

 

            Osadzeni nie korzystają z regularnych widzeń z bliskimi. Wprowadzenie dodatkowych, systemowo, możliwości wykonywania przez nich (i tymczasowo aresztowanych, co jest w świetle obowiązujących przepisów przecież możliwe przy zastosowaniu rozwiązania systemowego na czas epidemii) połączeń telefonicznych do rodzin byłoby wyrazem humanitaryzmu i respektowania wartości chrześcijańskich oraz dbania o ład i bezpieczeństwo społeczne.

 

            Ponawiamy również naszą propozycję użyczenia infolinii i czatu online dla akcji informacyjnej o aktualnej sytuacji w jednostkach penitencjarnych, tak by rodziny osadzonych miały stały dostęp do sprawdzonych i oficjalnych wiadomości na temat zagrożenia koronawirusem. Pismo w tej sprawie wysłaliśmy do Biura Dyrektora Generalnego w marcu tego roku. Do dzisiaj Pan Generał, niezrozumiale, milczy w tej sprawie.

 

            Służba Więzienna działa w systemie prawnym państwa polskiego. Jest również zobowiązania stosownymi aktami prawnymi do współdziałania z organizacjami społecznymi, nawet poddania się ich kontroli. Prosimy o tym nie zapominać, nawet w dobie zagrożenia epidemiologicznego.

 

            Osadzeni, w związku z ograniczeniem widzeń, muszą mieć częstszy dostęp do aparatów telefonicznych, a ich rodziny prawo do pełnej, rzetelnej i aktualizowanej informacji. Innej możliwości nie ma. Ci ludzie trafili za kraty za swoje niegodne czyny. To prawda. Ci sami ludzie szyją teraz, nic w zamian nie oczekując, dziesiątki tysięcy maseczek dla szpitali, Służby Zdrowia i osób wciąż zdrowych. Choćby z szacunku do ich zaangażowania i oddania sprawie, także ze względów penitencjarnych, warto pokazać, że społeczeństwo docenia ten czyn. Sposób podajemy…

 

Z wyrazami szacunku

Izabela Jarczewska

Przedstawiciel Stowarzyszenia