KWARTALNIK | NR 2/2020 | 12.20 - 06.21 | CZASOPISMO POSTPENITENCJARNE

PODKULTURA WIĘZIENNA A PROBLEM RESOCJALIZACJI

Podkultura więzienna dotyczy ludzi, którzy tworzą jedną z dwóch części społeczności więziennej. Są to więźniowie, osadzeni, skazani, którzy ze względu na popełnione czyny i w wyniku szeroko rozumianego prawa zostali skazani na pobyt w zakładzie karnym i tym samym rozpoczęli swoje życie w środowisku izolacji penitencjarnej. Jako organizacja nieformalna, dewiacyjna podkultura więzienna posiada własny zespół norm, zachowań, zwyczajów, sposobów zachowań, przepisów, słownictwa oraz wyglądu ciała obowiązujących dla jej członków. Poszczególne rodzaje podkultury dają również gotowy wachlarz technik i pouczeń dotyczących usprawiedliwiania dla pewnych kategorii czynów naruszających prawo. Należy dodać, że więzień będący elementem danej podkultury, identyfikując się z nią, może liczyć na akceptację i bezpieczeństwo. Cechą podkultury więziennej obecnej w zakładach penitencjarnych jest to, że jej cele i normy są odmienne, niezgodne, bądź sprzeczne z zasadami obowiązującymi ogół społeczeństwa więziennego. Biorąc pod uwagę, że „penitencjarny system to zespół środków i metod wychowawczych stosowanych w czasie wykonywania kary pozbawienia wolności”[1], cecha ta może mieć wpływ na codzienne działania resocjalizacyjne.

Resocjalizacja penitencjarna to ogół cyklicznych działań zamierzonych i zaprogramowanych na sprawcę przestępstwa odbywającego karę, których celem jest uzyskanie u niego co najmniej poprawy jurydycznej, a zatem zabezpieczenia przed powrotem do przestępstwa. Proces ten jest oparty na diagnozie penitencjarnej i ma charakter indywidualny i składa się na niego wiele sposobów oddziaływań. Pomimo tak indywidualnego, ukierunkowanego na określone względem każdego osadzonego cele, podejścia owych działań mogą zostać zburzone czy uwstecznione przez podkulturę więzienną.

Zagadnienie podkultury więziennej w wybranym zakładzie penitencjarnym oraz jej związek z poziomem resocjalizacji w tej placówce stało się głównym założeniem tej pracy. Badania zostały przeprowadzone w Zakładzie Karnym we Wronkach. Procedura badań zawierała kilka etapów. Pierwszy polegał na przeprowadzeniu krótkich wywiadów z pracownikami placówki penitencjarnej w celu pozyskania potrzebnych informacji. W następnej kolejności wystosowane zostało pismo do Dyrektora z prośbą o możliwość przeprowadzenia ankiet wśród osadzonych oraz kadry ZK. Po uzyskaniu pisemnej zgody badania ankietowe przeprowadzono równocześnie wśród obu grup badawczych.

Celem było zbadanie jakie są rodzaje podkultury więziennej w wybranym zakładzie penitencjarnym oraz jaki jest ich wpływ na poziom resocjalizacji w tych zakładach.

W ankietach dla funkcjonariuszy – mimo, że oficjalnie nie uznaje się podkultur w więzieniu i nie przyzwala się na ich występowanie – anonimowe ankiety potwierdziły istnienie trzech głównych podkultur: grypserów, cweli i frajerów. Jeżeli chodzi o poziom resocjalizacji w opinii funkcjonariuszy, zostali zapytani o to w jakich zajęciach osadzeni najchętniej biorą udział – były to m.in. terapie leczące uzależnienia i uczące kontroli nad agresją oraz prace wolnościowe wykonywane poza murami więzienia. Następnym pytaniem zadanym funkcjonariuszom było to, czy realizowane przez jednostkę penitencjarną programy resocjalizacyjne zawsze osiągają założone cele. Czterdzieści procent badanych pracowników zwątpiło w sens stosowania omawianych form resocjalizacyjnych.

Zmusza to do zastanowienia się nad tym, czy wszystkie oddziaływania resocjalizacyjne są prawidłowo przeprowadzane, czy istnieją warunki do ich realizacji i czy te stosowane formy są odpowiednie dla ogólnej grupy osadzonych w danym więzieniu. Funkcjonariusze wskazywali, że osadzeni chętnie realizują obowiązek pracy (szczególnie odpłatnej), ale mniej chętnie podejmują się nauki. Może to być właśnie spowodowane przynależnością do podkultury grypserów. Wszak członkowie tej grupy gardzą nauką. Występowanie podkultury cweli może potwierdzić fakt, że prawie trzy czwarte badanych potwierdziło istnienie osadzonych odrzuconych przez współwięźniów.

W przypadku kolejnej grupy badawczej, tym razem osadzonych, w przeważającej większości ich opinii istnieje taki rodzaj nieformalnej podkultury więziennej jak grypserzy. Ponad połowa osadzonych potwierdziła, że używają grypsery. Natomiast 30% ankietowanych nie grypsuje – może to wskazywać na to, że ta grupa więźniów przynależy do podkultury niegrypsujących, czyli frajerów. 70% procent osadzonych potwierdziło istnienie tatuaży na swoim ciele. Pozostali są nie wytatuowani, a jak wiadomo frajerzy nie posiadają tatuaży więziennych. Mała ilość osób potwierdziła, że czuje się odrzucona przez współwięźniów. Być może jest to spowodowane strachem lub skrytością więźniów, albo tym, że podkultura cweli jest nieliczna i bardzo poniżana w zakładach penitencjarnych. O ile zidentyfikowanie grypserów nie przysparzało większych trudności, w końcu grypsują i są wytatuowani, o tyle o istnieniu pozostałych dwóch grup podkultury, czyli frajerów i cweli, można się tylko domyślać. Zapytano osadzonych również, czy ich zdaniem proces resocjalizacji w ich zakładzie ma miejsce. Trzy czwarte badanych potwierdziło ten fakt, jednak udział w tym procesie zadeklarowało jedynie trochę ponad połowa badanych. Można więc wywnioskować, że osoby, które nie biorą udziału, wywodzą się z nieformalnej grupy podkultury grypserów. To, czy osadzony pracuje, z całą pewnością sprzyja procesowi resocjalizacji, ale istnieje grupa niepracujących osadzonych (ponad 40% badanych) – w końcu osoba grypsująca jest pełna pogardy dla pracy i wszelkich form resocjalizacyjnych.

Zgodnie ze skrótowo opisanymi powyżej wynikami, można wysnuć następujące wnioski: w opinii funkcjonariuszy ZK występują trzy rodzaje podkultur, co może wpływać na średni poziom form działań resocjalizacyjnych, a to jak kształtuje się związek współpracy funkcjonariuszy z osadzonymi jest współmierne z poziomem resocjalizacji. Według badanych osadzonych istnieją te same rodzaje podkultur, a występowanie ich ma znaczący związek z poziomem form działań resocjalizacyjnych, a tym samym w zasadniczy sposób łączy się z poziomem resocjalizacji w badanej placówce penitencjarnej.

Iga Pieśkiewicz
WYDAWCA: STOWARZYSZENIE INICJATYWA OBYWATELSKA "PRO CIVIUM" | WAYS TO GO | 2/2020 | STRONA 9

Informujemy, że czasopismo Ways to Go stało się częścią nowej formuły czasopisma PostPenit. Zapraszamy do lektury. Przepraszamy za powstałe niedogodności.

NUMER 1 | 26.06.2021

Na ten numer Ways to Go musieliśmy trochę poczekać. Jednak jestem pewna, że warto! Wraz z nim prezentujemy Państwu nową odsłonę naszej strony – szybszą, z odświeżonym designem i nowymi opcjami. Od kilku miesięcy pracowaliśmy nad tym, aby nowy numer kwartalnika był obszerny i ciekawy. Nasi redaktorzy spisali się na medal. Czekamy na Państwa opinie i uwagi!

NUMER 2 | 22.12.2020

Z radością publikujemy już drugi numer naszego kwartalnika Ways to Go. W tym wydaniu staraliśmy się przybliżyć na tyle, na ile to możliwe informacje o tym, co naprawdę dzieje się w polskich więzieniach oraz przenalizowaliśmy pewne istotne kwestie prawne dotyczące osób pozbawionych wolności, a także porównaliśmy ze sobą różne systemy penitencjarne w Europie.

NUMER 1 | 9.10.2020

Premiera naszego Kwartalnika to dla nas bardzo ważna chwila. Oddajemy w Państwa ręce treści, które są dla nas istotne i którymi pragniemy się podzielić. Mamy nadzieję, że spełnimy naszą misję – wskażemy tytułowe „drogi wyjścia” osobom, które znalazły się na życiowym zakręcie. Pomoc jest bardzo ważna.

Menu