KWARTALNIK | NR 2/2020 | 12.20 - 06.21 | CZASOPISMO POSTPENITENCJARNE

NARODZINY GWARY WIĘZIENNEJ

Dorośli mają swój język, młodzież ma swój język, dekarze mają swój język, więc oczywistym było, że i więźniowie stworzyli swój język. Jeśli wierzyć zapiskom, to właśnie w warszawskim więzieniu w „Gęsiówce” w latach 50. XX wieku zapoczątkowali swoje istnienie grypserzy.

Grypsera zalicza się do gwar polszczyzny i, nie ukrywając, jest jedną z gwar najbogatszych – nie można stworzyć pełnego słownika, gdyż język ten jest żywy, ciągle ewoluuje i zmienia się zależnie od miejsca, a także wiele słów posiada kilka znaczeń. Jedną z zalet takiego języka jest bez wątpienia fakt, że słowa dłużej się utrzymują i zyskują popularność, jeśli łatwo je odmieniać. Gwarę więzienną należy podzielić na tak zwaną kminę (język grypsujących) oraz język zwykły (frajerów).

Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one

Kiedy społeczeństwo odrzuca pewną grupę osób, aby przetrwać „wyrzutki” tworzą coś na wzór własnego społeczeństwa. Zamknięty świat, w którym można dostrzec wpływ wzoru społeczeństwa – sposób zachowania, model komunikacji, wartości oraz postawy społeczne.

Kiedy system cię odrzuca masz dwie opcje: stosować się do jego zasad, dzięki czemu może staniesz się jego częścią, albo buntować się przeciwko niemu.

Kiedyś, na początku procesu tworzenia się języka grypsery i jego użytkowników, istnieli tak zwani „urkowie” – były to osoby, które swoją władzę zawdzięczali sile i agresji i kierowali ją przeciwko strażnikom. Żeby utrudnić zrozumienie swoich niecnych planów porozumiewali się tylko sobie znanym językiem.

Następnie pojawiły się „charakterniaki”, osoby z mocnym charakterem, honorem i słowem honoru, a obecnie zastępuje się ich nazwą „git ludzie”.

Dla nowych gwara więzienna jest prawie niezrozumiała, w końcu o to chodzi. Jaki sens miałby tajny język, gdyby każdy mógł się nim swobodnie porozumiewać?

„Grypsera” jest słowem o wielorakim znaczeniu, przecież z jednej strony reprezentuje całą podkulturę więzienną, z drugiej natomiast oznacza gwarę, a przecież nie jest niczym innym jak niepisanym kodeksem postępowania.

Gwara ta wpływa na kształtowanie społecznych i antyspołecznych zachowań, poglądów i postaw, szczególnie u młodocianych przestępców. Jest integracyjnym środkiem między więźniami – znajomość gwary jest warunkiem dostania się do grupy i zaakceptowania przez nią.

Użycie jej to nic innego jak wyraz pewności, bezpieczeństwa i odrębności.

Dlaczego język daje moc?

Osoby, które reprezentują podkulturę więzienną posiadają silnie rozwiniętą potrzebę podkreślania swojej odrębności grupowej, wyższości nad innymi. W miejscu, gdzie wszyscy powinni być podporządkowani strażnikom, systemowi, gdzie nie ma teoretycznej władzy, szuka się każdego możliwego sposobu, by poczuć się silniejszym i lepszym – w tak brutalnym środowisku najlepszym tego wyrazem jest właśnie siła fizyczna i przemoc psychiczna.

Kto grypsuje należy do grypserskiej organizacji – jeden język, jedne zasady, jedna siła, która oddziela daną grupę od reszty niewtajemniczonych.

W życiu więźnia zdarzają się sytuacje, w której skuteczne rozpoznanie motywów rozmówcy może wpływać na przyszłe losy lub tragiczne następstwa. Takie sytuacje zdarzały się dawniej, gdy administracja więzienna, próbując wytępić grypsiarnię formowała grupy – rozgrypsiarni.

„(…) Oddziałowy wprowadzał do takiej celi, rzekomo przypadkowo przydzielonej, przywiezionego do zakładu więźnia grypsującego, zaś uprzedzeni mieszkańcy tej celi przygotowani byli na „wyperswadowanie” mu sensu uczestnictwa w podkulturze grypserskiej. W cichej umowie pomiędzy nimi a administracją mieli oni zagwarantowaną wolną rękę w doborze środków owej „perswazji”. W związku z tym nowoprzybyły mógł zetknąć się z najróżniejszymi sposobami oddziaływań grupy wobec niego. Wszystkie zmierzały do tego, aby wypowiedział się, że zaprzestaje grypsowania. Wypowiedź taka – oznaczająca rezygnację z udziału w podkulturze grypserskiej – była ogłaszana i niekwestionowana także przez zainteresowanego. Istnieje bowiem wyraźna norma kodeksu grypserskiego zakazująca zapierania się udziału w swojej podkulturze bez względu na okoliczności. Najłagodniejszym sposobem rozgrypsowania był szantaż wobec nowo przybyłego do celi (…).” (M. Szaszkiewicz – Tajemnice Grypserki)

Jak można zauważyć gwara więzienna to przejaw tego wszystkiego, co można nazwać drugim życiem, a z drugiej strony stanowi czynnik kształtujący to życie poprzez formowanie postaw, wartości oraz zachowań osób, które tej gwary używają.

Dekalog grypsera

Po pierwsze: Walka z prawem.
Po drugie: Solidarność grupowa.
Po trzecie: Godność osobista i grypserski honor.

Członkowie podkultury więziennej żyją w poczuciu krzywdy. Za niesprawiedliwość jaka ich spotkała obwiniają organy ścigania oraz wymiar sprawiedliwości. Solidarnie stosują się do kodeksu grypsery, który za nadrzędne wartości uznaje walkę z prawem w imię godności osobistej i grypserskiego honoru.

Kodeks grypsery posiada system norm, który określa obowiązujące i nieobowiązujące wzory postępowania, reguluje zachowania członków grupy. Wszelkie wątpliwości rozstrzyga przywódca grypy. Normy zwane są w gwarze więziennej zasadami. Podstawowe normy chronią nadrzędne wartości podkultury grypserskiej.

Zasady podstawowe: nie kapuj, nie sprzedawaj, nie chlap, nie lataj, nie syp…

Uosobieniem prawa z punktu widzenia grypsujących są funkcjonariusze służby więziennej, dlatego też większość zasad skierowana jest przeciwko nim. Normy służące do „potępienia potępiających” – funkcjonariuszy, to m.in.:

  1. Zakaz wchodzenia w jakąkolwiek zażyłość z klawiszem (funkcjonariuszem);
  2. Zakaz przyjmowanie do organizacji osoby, która ma ojca policjanta, pracownika wymiaru sprawiedliwości lub na wysokim stanowisku państwowym;
  3. Nie wolno sprzedawać grypsu;
  4. Nie wolno podać ręki klawiszowi, frajerowi, itd.

Solidarność grupowa dąży do zapewnienia ochrony grupy przed zagrożeniami zewnętrznymi. Solidarność wewnętrzna poddawana jest w wątpliwość, można tu mówić o względnej solidarności, która wymusza podporządkowanie się słabszych osobników grupy. Uczestnicy podkultury zobowiązani są milczeć, przekazanie informacji kadrze więziennej o własnej grupie jest srogo karane.

Młody przestępca staje się kimś ważnym i godnym, gdy przynależy do grupy przestępczej. Zaczyna żyć w poczuciu lojalności i uczciwości wobec grupy. Kierując się grypserskim honorem wymaga, aby okazywano mu należyty szacunek, sam zaś gardzi osobami, które nie spełniają wymagań kodeksu.

Cechy doceniane przez podkulturę u swoich członków to m. in. wiara w siłę i odwagę, spryt, nieustępliwość oraz obojętność na cierpienie innych; pogardza się natomiast takimi cechami jak tchórzostwo czy zniewieściałość.

Przynależność do organizacji daje poczucie szczególnej godności oraz tzw. grypserski honor. Sprawia, że podnosi się status życia, przyzwala na podporządkowanie sobie innych więźniów.

Sankcje i nagrody

System sankcji za łamanie norm w podkulturze więziennej jest bardzo rozbudowany, natomiast zasługi nie są tak hojnie nagradzane – gratyfikacja ich jest ograniczona do minimum.

Wydalenie z organizacji jest sankcją nakładaną za naruszenie norm kodeksu. Ukarana osoba jest pozbawiana godności i, stosując przemoc, szykanując i ubliżając, odziera się ją z honoru. Od chwili wyrzucenia z grupy byłego kolegę należy nieustannie poniżać.

Osoba wydalona ma do wyboru dwa rozwiązania. Po pierwsze może, wykorzystując np. tężyznę fizyczną lub upór i niezłomność, wzbudzić respekt u osób będących w organizacji. Jest to ciężka droga, jej atutem jest możliwość ochrony swojego honoru. Druga możliwość jest niegodna byłego członka grupy, polega głównie na chowaniu się przed członkami organizacji.

Najgorszą karą za złamanie norm kodeksu grypserskiego jest degradacja. Zdegradowany członek grupy trafia na samo dno hierarchii. Degradacja zwana jest także przecweleniem, spuszczeniem w dół lub posłaniem do wora.

Osoba zdegradowana odczuwa strach i zgrozę; jest to w istocie gehenna, wejście w objęcia samego diabła. Liczba szykan i prześladowań jest nieograniczona, a okres tego swoistego piekła jest właściwie dożywotni.

Kablowanie lub złamanie norm rytualnych jest jednoznaczne z degradacją. Co ciekawe sankcja ta nakładana jest również na osoby spoza organizacji.

System nagród jest ograniczony do dwóch podstawowych, czyli uznania ze strony członków organizacji lub awans w hierarchii. Warunki przyznawania nagród nie mają szczegółowych kryteriów, nie istnieją specjalne procedury przyznawania pochwał. Przeciętny członek grupy nie może ustalić sobie planu działania, który doprowadziłby go do upragnionego awansu.

Nie tylko język

Grypsera nie jest jedynie tajnym środkiem przekazu informacji. Jest zbiorem reguł, norm i wartości, które decydują o losie więźnia.  Poznanie gwary może przenieść młodych więźniów do innego świata, w którym stają się częścią grupy. Przynależność do organizacji daje nowe możliwości, podnosi status jednostki w tym zamkniętym społeczeństwie. Grypsera daje poczucie niezależności, swobody i kontroli, której tak bardzo potrzebują.

Justyna Piotrowska, Paulina Antkowiak
WYDAWCA: STOWARZYSZENIE INICJATYWA OBYWATELSKA "PRO CIVIUM" | WAYS TO GO | 2/2020 | STRONA 10

Informujemy, że czasopismo Ways to Go stało się częścią nowej formuły czasopisma PostPenit. Zapraszamy do lektury. Przepraszamy za powstałe niedogodności.

NUMER 1 | 26.06.2021

Na ten numer Ways to Go musieliśmy trochę poczekać. Jednak jestem pewna, że warto! Wraz z nim prezentujemy Państwu nową odsłonę naszej strony – szybszą, z odświeżonym designem i nowymi opcjami. Od kilku miesięcy pracowaliśmy nad tym, aby nowy numer kwartalnika był obszerny i ciekawy. Nasi redaktorzy spisali się na medal. Czekamy na Państwa opinie i uwagi!

NUMER 2 | 22.12.2020

Z radością publikujemy już drugi numer naszego kwartalnika Ways to Go. W tym wydaniu staraliśmy się przybliżyć na tyle, na ile to możliwe informacje o tym, co naprawdę dzieje się w polskich więzieniach oraz przenalizowaliśmy pewne istotne kwestie prawne dotyczące osób pozbawionych wolności, a także porównaliśmy ze sobą różne systemy penitencjarne w Europie.

NUMER 1 | 9.10.2020

Premiera naszego Kwartalnika to dla nas bardzo ważna chwila. Oddajemy w Państwa ręce treści, które są dla nas istotne i którymi pragniemy się podzielić. Mamy nadzieję, że spełnimy naszą misję – wskażemy tytułowe „drogi wyjścia” osobom, które znalazły się na życiowym zakręcie. Pomoc jest bardzo ważna.

Menu