KWARTALNIK | NR 1/2021 | 06-08.2021 | CZASOPISMO POSTPENITENCJARNE

Poziom resocjalizacji w Polsce na tle innych krajów Europy

Nie od dziś wiadomo, że poziom resocjalizacji w polskich zakładach karnych nie jest satysfakcjonujący i nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Istnieje mnóstwo przybywających tam recydywistów, a duży procent z nich uważa zakład karny za swój dom. Po odbyciu kary nie potrafią przystosować się do ponownej socjalizacji w społeczeństwie i celowo powodują powrót do zakładu. Na podstawie powyższych można wywnioskować, iż zakłady karne demoralizują zamiast sprowadzać na dobrą drogę. Zatem co wpływa na poziom resocjalizacji w Polsce i kto jest odpowiedzialny za tak słaby skutek oddziaływań resocjalizacyjnych i penitencjarnych? Wysoki odsetek skazanych odbywających karę pozbawienia wolności prowadzi do licznych konsekwencji.

Należą do nich:

  • wzrost kosztów wykonywania kary pozbawienia wolności,
  • naruszenie minimalnej normy powierzchni celi mieszkalnej przypadającej na jednego więźnia,
  • pogorszenie warunków bytowych więźniów,
  • redukcja pozytywnych oddziaływań penitencjarnych i resocjalizacyjnych,
  • degradacja psychiczna,
  • pogorszenie warunków pracy personelu więziennego. Każdy z powyższych aspektów prowadzi do niewystarczającej resocjalizacji skazanych.

Statystyki ukazują, iż około 60% osadzonych w polskich jednostkach penitencjarnych po odbyciu kary ponownie wraca na ścieżkę kryminalną, popełniając tym samym czyn karalny. Z czego koło 20% z nich już w pierwszym roku po opuszczeniu zakładu karnego. Resocjalizacja to proces wychowawczy, który ma na celu modyfikację osobowości jednostki, poprzez kształtowanie odpowiednich postaw oraz norm społecznych. Celem resocjalizacji natomiast jest ponowne wprowadzenie jednostki do społeczeństwa. Cel kary pozbawienia wolności nie polega na izolacji, ale przede wszystkim na kształtowaniu społecznie pożądanych postaw, a w szczególności poczucia odpowiedzialności i potrzeby przestrzegania porządku prawnego i powstrzymania się od popełniania przestępstwa w przyszłości.

Warto zauważyć, że resocjalizacja osoby skazanej nie jest obowiązkiem, tylko prawem. Wśród oddziaływań resocjalizacyjnych wyróżniamy przede wszystkim terapię, naukę, aktywność fizyczną oraz pracę. Stosowane są również tzw. narzędzia pozytywnej motywacji, które mają sprzyjać i zachęcać osadzonego do resocjalizacji, a są to min. przepustki nagrodowe lub systemowe. Głównym problem polega na tym, że resocjalizacja jest obowiązkowa tylko w przypadku osób młodocianych, czyli do ukończenia 21 roku życia. Dorosły skazany może odmówić udziału w procesie resocjalizacji.

Pierwszym czynnikiem, który może wpływać na niski poziom resocjalizacji w zakładach karnych jest traktowanie pobytu w nim jako kary, istnieje bowiem przekonanie, że pozbawienie wolności uznawane jest za „królową kar”.
Sądy zbyt rzadko orzekają kary alternatywne, takie jak dozór elektroniczny, grzywna, ograniczenie wolności czy prace społeczne. W przypadku kar pozbawienia wolności za mało jest możliwości odbywania kar w zakładach półotwartych i otwartych, gdzie skazany nie jest tak bardzo izolowany od codzienności. Takie działania nie zachęcają osadzonych do przestrzegania prawa po opuszczeniu zakładu karnego i zdecydowanie nie przekonują do podjęcia przez nich działań resocjalizacyjnych, a nierzadko dają nawet odwrotny skutek.

Kolejnym czynnikiem jest demoralizacja, na którą środowisko więzienne jest bardzo mocno narażone. Sama natura kary ograniczenia autonomii i wolności w zakładzie zamkniętym powoduje destrukcję psychiki, dlatego szanse na resocjalizację są niskie. Im większy stopień izolacji i zamknięcia w środowisku przestępczym, tym większa podatność skazanego na demoralizację. W więzieniach mamy efekt tzw. „bagna behawioralnego” – występuje zatłoczenie, ciągle naruszana jest sfera intymna. Wszystko wykonuje się „na rozkaz”. Człowiek „dziczeje”, skupia się doraźnym, egoistycznym dostarczaniu przyjemności, na przyziemnych bodźcach. To wszystko sprawia. że osoby skazane działają nawzajem na siebie demoralizująco. Nawet na osoby mniej lub wcale niezdemoralizowane. Takie zabiegi mogą skutkować wysokim odsetkiem recydywistów. Być może należałoby częściej umieszczać przestępców w zakładach otwartych i półotwartych. W celu porównania można podać przykład Finlandii gdzie, dzięki zakładom karnym otwartym, odsetek recydywistów spadł o 20%.

Następnym czynnikiem uznawanym za tzw. „zabójcę resocjalizacji” jest zagęszczanie ponad miarę osób na małej powierzchni, czego skutkiem może być depresja lub agresja psychopatyczna. Osoba z depresją izoluje się od reszty oraz wycofuje z aktywnego uczestnictwa w grupie, można nią łatwo manipulować
oraz zdominować. Natomiast jednostka cierpiąca na agresję psychopatyczną charakteryzuje się przede wszystkim narzucaniem pozostałym swojej woli. Między tymi, którzy się wycofują, a tymi, którzy dominują, tworzy się przestrzeń społecznego zróżnicowania, swoista hierarchia dziobania, czyli porządek „drugiego życia”. W tym podkultury więziennej, kodeksu praw obowiązujących w społeczności więziennej, powstania struktury władzy zarządzającej światem więzienia. Tworzą się typowe dla każdej zorganizowanej grupy społecznej normy, sankcje, struktura władzy. Warto również dodać, że powodem zbyt niskiego poziomu resocjalizacji w Polsce może być mała ilość funkcjonariuszy i wychowawców. W Polsce pracuje jeden wychowawca na 60, czasem nawet 100 skazanych. Wiąże się to oczywiście z większymi kosztami, jednak przykład Norwegii pokazuje, że warto w takie sprawy inwestować. Tam relacje wychowawca – więzień wynoszą 1:1, czasem nawet na jednego więźnia przypada więcej niż jeden wychowawca. Dzięki temu ich system penitencjarny jest na naprawdę wysokim poziomie.

W Polsce funkcjonariusze nie wchodzą w relacje powstające w społeczności więziennej i nie są w stanie implementować oficjalnego prawa. Nie potrafią chronić ofiar agresji. Nie są w stanie wchodzić w konflikty i ich rozsądzać. W ten sposób służba więzienna zostaje wypchnięta z możliwości realizacji kodeksowych zadań. Jest to system, który desocjalizuje ludzi.

Wiktoria Michlewicz

Dodatkowa korekta Marceliny Borkowskiej i Michaliny Kaczmarek

WYDAWCA: STOWARZYSZENIE INICJATYWA OBYWATELSKA “PRO CIVIUM” | WAYS TO GO | 1/2021 | STRONA 9

Informujemy, że czasopismo Ways to Go stało się częścią nowej formuły czasopisma PostPenit. Zapraszamy do lektury. Przepraszamy za powstałe niedogodności.

NUMER 1 | 26.06.2021

Na ten numer Ways to Go musieliśmy trochę poczekać. Jednak jestem pewna, że warto! Wraz z nim prezentujemy Państwu nową odsłonę naszej strony – szybszą, z odświeżonym designem i nowymi opcjami. Od kilku miesięcy pracowaliśmy nad tym, aby nowy numer kwartalnika był obszerny i ciekawy. Nasi redaktorzy spisali się na medal. Czekamy na Państwa opinie i uwagi!

NUMER 2 | 22.12.2020

Z radością publikujemy już drugi numer naszego kwartalnika Ways to Go. W tym wydaniu staraliśmy się przybliżyć na tyle, na ile to możliwe informacje o tym, co naprawdę dzieje się w polskich więzieniach oraz przenalizowaliśmy pewne istotne kwestie prawne dotyczące osób pozbawionych wolności, a także porównaliśmy ze sobą różne systemy penitencjarne w Europie.

NUMER 1 | 9.10.2020

Premiera naszego Kwartalnika to dla nas bardzo ważna chwila. Oddajemy w Państwa ręce treści, które są dla nas istotne i którymi pragniemy się podzielić. Mamy nadzieję, że spełnimy naszą misję – wskażemy tytułowe „drogi wyjścia” osobom, które znalazły się na życiowym zakręcie. Pomoc jest bardzo ważna.

Menu