KWARTALNIK | NR 1/2021 | 06-08.2021 | CZASOPISMO POSTPENITENCJARNE

TEMAT NUMERU

Jesteś taki sam, jak mój ojciec alkoholik i oprawca. Dlaczego?

Kobietom będącym w zdrowych relacjach, wypełnionych miłością oraz akceptacją czasem bardzo trudno pojąć, dlaczego niektóre wiążą się z mężczyznami agresywnymi, brutalnymi i uzależnionymi od alkoholu. Z pewnością jest to sytuacja, o której mówi się od czasu do czasu w mediach, serialach, programach, niekiedy w codziennym życiu.
Mimo, że bije to ona dalej z nim jest.
Mimo, że pije ona dalej z nim jest.
Powodów na takie zachowania kobiet może być wiele. Zacznijmy jednak od lat najmłodszych.

Dorastałam w domu z alkoholikiem i sprawcą przemocy. 

Żadna rodzina nie jest idealna. Coraz częściej dochodzi w nich do przemocy oraz nadużycia alkoholu przez dorosłych. Najbardziej cierpią na tym dzieci, które wychowując się w takim środowisku, mają bardzo dużo problemów, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Życie w takiej rodzinie pozostawia w człowieku ślady i ma ogromny wpływ na dalsze jego funkcjonowanie.

Rodzinę z problemem alkoholowym definiuje się najczęściej jako taką, w której przynajmniej jedna osoba używa alkoholu w sposób szkodliwy dla niej samej i dla pozostałych jej członków. Dorastanie w takiej rodzinie jest niebezpieczne, nieprzewidywalne i pozbawione stabilności. Jej funkcjonowanie znacznie odbiega od pożądanego, znanego nam społecznie wzorca. Najczęściej członkowie takich rodzin utrzymują swoje problemy w tajemnicy, pozostają wycofani społecznie a także starają się grać w grę „moja rodzina jest normalna i wypełniona szczęściem”.

Członkowie rodzin alkoholowych starają się na własną rękę tłumić silne, negatywne emocje. Ich zaufania co do reszty społeczeństwa jest bardzo nikłe, boją się zgłaszać swoje problemy.
Bardzo ważne jest, aby podkreślić, iż nadużywanie alkoholu przez członka rodziny skutkuje zaburzeniem całego systemu rodzinnego. Mówi się często, że w takich sytuacjach życie rodziny skupia się wyłącznie na tej uzależnionej osobie. Przejawami rozpadu systemu rodzinnego są m.in.:

  • zniszczone więzi emocjonalne pomiędzy członkami rodziny,
  • dominujące negatywne emocje w domu (lęk, gniew, niepokój),
  • brak wsparcia oraz pomocy,
  • brak zrozumienia u członków rodziny,
  • pojawienie się zaniedbania emocjonalnego i materialnego,
  • izolacja społeczna („rodzinna tajemnica” dotycząca uzależnienia),

Zdarza się dość często, że zależnością przyczynowo-skutkową nadużywania alkoholu jest pojawienie się przemocy w rodzinie. Według definicji, przemoc w  rodzinie to zachowanie lub zaniechanie działania. Przemocą są działania naruszające prawa i dobra rodziny stosowane przez jednego z jej członków przeciwko pozostałym. Powodują one duże szkody oraz cierpienie. Pamiętajmy jednak, że nie zawsze tam gdzie uzależnienie, pojawia się przemoc.
Przemoc domowa może pojawić się w każdym domu, zarówno w tym z problemami, jak i w tym na pozór normalnym i kochającym. Badania jednak pokazują, że rodziny, w których występuje problem alkoholowy, są po prostu bardziej narażone na przemoc.
I tutaj pojawia się pytanie. Na kogo wyrastają i jak żyją osoby z takich rodzin?

Jestem DDA.

DDA czyli Dorosłe Dziecko Alkoholika. To dorosła, ukształtowana osoba, która wychowywała się w rodzinie z problem alkoholowy. Są to zazwyczaj osoby, które zmuszone zostały do bardzo szybkiego wkroczenia w dorosły świat, aby przejąć obowiązki rodzica, który ze względu na nałóg nie mógł prawidłowo wywiązywać się ze swojej roli.

Dorosłe Dziecko Alkoholika ma podwójną tożsamość. Jest to dorosły, który jednocześnie wciąż pozostaje dzieckiem. To zjawisko powstaje przez nierozwiązane problemy z okresu dzieciństwa. Taka osoba ma cechy osobowości wykształcone przez rodzinę dysfunkcyjną, w której wyrastała. Bardzo często DDA wciąż odczuwa stres i objawy, będące reakcją postraumatyczną dla okresu dzieciństwa. Z tego powodu mogą u nich występować różnego rodzaju problemy jak np.: trudności z nauką, kłopoty w szkole, nadpobudliwość, jąkanie, ucieczki z domu, nastoletnia ciąża, kontakty z sądem dla nieletnich. Budują związki, które szybko się rozpadają. Żyją często w przeświadczeniu, że nie zasługują na miłość.

Jestem córką alkoholika.

Kobiety, które dorastają jako córki uzależnionych od alkoholu ojców, mają z nimi utrudnioną relację bądź relacja z nimi praktycznie nie istnieje. Mogą one doświadczać z ich strony odrzucenia, obojętności lub stosowania kar fizycznych oraz psychicznych. Z tego właśnie względu córki alkoholików w późniejszym życiu mogą borykać się z:

  • obniżoną samooceną,
  • postawami introwertycznymi,
  • brakiem akceptacji samej siebie,
  • brakiem poczucia bezpieczeństwa,
  • uzależnianiem własnego samopoczucia od czynników zewnętrznych.

Podsumowując najkrócej – w porównanie z kobietami wychowującymi się w rodzinie bez uzależnień, córki będące DDA mają problemy w zakresie ogólnego poziomu kontroli emocjonalnej i brak równowagi emocjonalnej.

U takich osób zauważono skłonności do zachowań impulsywnych. Reakcje córek alkoholików są często poza ich kontrolą, nieprzemyślane i nieracjonalne. Możliwe, że jest to jeden z powodów, dlaczego tak trudno im zbudować zdrowy związek ze swoim partnerem.

Mój ojciec powinien być dla mnie wzorem.

Jak możemy wywnioskować, dorastająca córka alkoholika kształtuje wzór swojego przyszłego partnera obserwując ojca. To on jest mężczyzną jej najbliższym przez cały okres dorastania.

Jak piszą w swojej publikacji Dariusz Krok oraz Kamila Rychtarczyk: „Wpływ relacji z ojcem na percepcję wizerunku ciała u kobiet w wieku późnej adolescencji”. Wpływ ojca na psychiczne życie córki ujawnia się w momentach, gdy rozpoczyna ona samodzielne życie. Sposób, w jaki dziewczynka wchodziła w relacje z ojcem, rzutuje na charakter nawiązywania przez nią znajomości z innymi mężczyznami. […] Można powiedzieć, że ojciec stanowi dla córki wzór, jak powinna być kochana, szanowana i traktowana przez innych mężczyzn, a także jak powinna się zachowywać wobec nich.

Mając tę wiedzę, musimy sobie zadać pytanie: jakiego partnera wybiera córka alkoholika? Takiego, który będzie pasował do wzoru i wykazywał zdecydowane podobieństwo do jej ojca…

Chcę zbudować z nim relację...

Jak już wiemy, ojciec, który jest wobec swojej córki zdystansowany lub praktycznie nieobecny, nie jest w stanie zaspokoić jej potrzeb, szczególnie tych związanych z poczuciem bezpieczeństwa i akceptacji. Młoda kobieta poszukującą sobie partnera będzie rozglądać się za tym, który zaspokoi te potrzeby lub dokładnie takiego samego, jak jej własny ojciec. Córki alkoholików z efektem DDA najczęściej wchodzą w trzy typy relacji:

  1. Związki krótkotrwałe i rozpadające się – kobiety wychowane w rodzinie patologicznej nie potrafią stworzyć stabilnej relacji przez niemożność przewidzenia reakcji i zachowań pijącego rodzica (w okresie dzieciństwa). Córki alkoholików boją się skrzywdzenia, mają niskie poczucie wartości, uważają, że nie są wystarczająco dobre aby stworzyć stałą relację dlatego nie angażują się głębiej w dany związek.
  2. Współuzależnienie – należy pamiętać, że w większości przypadków w rodzinach, gdzie problemem jest uzależnienie, mamy przejawy współuzależnienia wszystkich domowników. Kobieta może wchodzić w taką samą relację z partnerem, jaką doświadczyła w domu z ojcem. Ma ona syndrom wybawicielki, chce czuć się potrzebna i pomocna. Wybiera partnera, któremu będzie mogła pomóc z jego problemem, Taka relacja występuje u kobiety, których matki w dzieciństwie przygotowywały do takiego związku.
  3. Odrzucenie związku – kobieta, która jako młoda dziewczyna przeżyła traumatyczne wydarzenia ze swoim ojcem, takie jak uzależnienie i przemoc, może zdecydować się na niezawieranie żadnego związku. Zakłada, że skoro ojciec nie zaspokoił jej podstawowych potrzeb to, żaden mężczyzna nie będzie w stanie.
Jaka matka, taka córka. 

Młoda kobieta, dorastająca jako córka alkoholika oprócz wzoru ojca obserwuje także swoją matkę. Najczęściej żony osób uzależnionych nastawione są na „pomaganie” i ratowanie swojego męża przed alkoholem, który sprawia, że zachowuje się w taki czy inny sposób.

Gdy nie pije to naprawdę cudowny człowiek. Dobry mąż i ojciec. To wszystko przez ten alkohol.

Matka jest dla córki wzorem, bo pozostaje przy mężu w dobrych i złych chwilach. Często też broni go oraz szuka wytłumaczenia dla jego pijackich zachowań. Uczy córkę odnajdowania wytłumaczeń i ignorowania własnych uczuć. Naucza, jak należy traktować swoje cierpienie w takim związku. Tak jak osoby z zewnątrz, tak również córki alkoholików dziwią się swoim matkom, że nie odchodzą od mężów. Skoro tak bardzo cierpią, żyją w poczuciu lęku i sytuacjach zagrożenia, czemu po prostu nie odejdą? Później jednak okazuje się, że i one wpadają w te same pułapki i wikłają się w związki wypełnione przemocą oraz alkoholem. Pomimo tego, czego doświadczyły w młodości, same często popełniają błędy swoich matek. Kierują się wyobrażeniem o partnerze, ignorując to, jak się czują w relacji z nimi. Przyjmują postawę, która ma na celu uratowanie partnera i wierzą w to, że gdyby nie alkohol to wszystko byłoby dobrze, a on w gruncie rzeczy jest bardzo dobrym człowiekiem. Całą swoją uwagę i aktywność koncentruje na kontrolowaniu oraz obsłudze męża. To on, jako osoba uzależniona, jest w centrum uwagi. Matki dają tym samym córom wzór roli kobiety w związku. Ma ona poświęcić siebie i swoje potrzeby na rzecz partnera, który wymaga stałej opieki, niczym niemowlę. Taka jest jej rola i powinna się z niej właściwie wywiązywać, aby nie denerwować męża.

Żony i córki alkoholików oczekują momentów trzeźwości swoich partnerów. Dostarcza im to siły do dalszego trwania w tym toksycznym związku. Spotykamy się tutaj ze schematem:

  1. Jestem trzeźwy,
  2. wynagrodzę im wszystko,
  3. żona/córka widząc to pozostaje w nadziei, że partner już taki pozostanie,
  4. kobiety mają wrażenie, że najgorsze już za nimi,
  5. partner znowu zaczyna pić,
  6. partnerka ma przekonanie, że musi być przy nim, aż będzie lepiej.

A lepiej bez odpowiedniej pomocy prawdopodobnie nigdy nie będzie.

Ojciec pił i bił, mój parter też tak robi.

Większość społeczeństwa zazwyczaj ma przekonanie, że skoro córka zaznała w dzieciństwie ze strony ojca przemocy i alkoholu, to będzie starała się budować związki z mężczyznami, którzy nie wykazują tendencji do takich destrukcyjnych zachowań. W rzeczywistości jest trochę inaczej.

Zamiast odcięcia się i ucieczki, pojawia się chęć pomocy, ratunki i przemówienie partnerowi do rozsądku. Bardzo często, gdy to nie skutkuje – córki alkoholików, które już i tak mają zaburzoną sferę emocjonalną – szukają problemu picia partnera w sobie. Powoduje to, że jeszcze trudniej im odejść i zerwać toksyczną relację. To tzw. :przejmowanie odpowiedzialności” młoda kobieta wynosi właśnie z domu, od matki, która najczęściej nieustannie poszukiwała sposobu na „otrzeźwienie” męża. Niestety najczęściej nieskuteczne. Gdy matka zaczyna się poddawać, odpowiedzialność spada na córkę. Będąc jeszcze dzieckiem, dorasta w przeświadczeniu, że to od niej i matki zależy czy ojciec porzuci używkę. Taką samą odpowiedzialność czuje córka alkoholika z efektem DDA, gdy wikła się w taki związek. Jest wtedy bardziej podatna, przyjmuje, że to ona stanowi powód „picia” swojego mężczyzny. Gdyby dała z siebie wszystko, z pewnością on nie sięgnąłby więcej po alkohol. Córka alkoholika, błądząc w swoich wyobrażeniach o tym, kim stałaby się jej druga połówka, przejmuje za niego odpowiedzialność, co powoduje, że bardzo łatwo wpada w destrukcyjny związek.

Należy pamiętać, że chęć pomocy i ratunku swojego partnera to naprawdę daremny trud. Zmiana u osoby uzależnionej jest możliwa dopiero wtedy, gdy sama zrozumie, że ma problem i wykaże pragnienie poprawy.

W mojej rodzinie ciągle jest przemoc. 

Wśród rodzin z problemem alkoholowym występuje zwiększone ryzyko występowania działań przemocowych. Członek rodziny stosujący przemoc wymaga od pozostałych posłuszeństwa, pragnie ich sobie podporządkować i kontrolować, a narzędziem do osiągnięcia tych celów jest właśnie stosowanie przemocy fizycznej oraz psychicznej. Należy pamiętać, że przemoc w rodzinie to nie jest zdarzenie, które ma miejsce tylko raz. Zazwyczaj jest to zachowanie powtarzające się. W działaniach przemocowych możemy wyróżnić więc pewien schemat, który nazywany jest powszechnie cyklem przemocy w rodzinie:

  1. Faza narastania napięcia – czyli faza wyczekiwania wybuchu kłótni. U członków rodziny najczęściej występuje metoda unikania co sprawia, że sprawca przemocy jest jeszcze bardziej poddenerwowany, pretensjonalny i rozdrażniony.
  2. Wybuch, czyli faza ostrej przemocy – sprawca przemocy zaczyna rozładowywać swój gniew i wyraża go poprzez agresywne zachowania wobec członków rodziny. Jest to faza pełna emocji, które zostały wywołane przez błahostkę, drażniąca sprawcę przemocy. Ofiara może w tej fazie poszukiwać pomocy mimo silnego strachu. Dochodzi zazwyczaj do wzywania policji co skutkuje rozładowaniem napięcia.
  3. Faza miesiąca miodowego – sprawca przemocy przejawia skruchę i obiecuje poprawę. Staje się bardziej opiekuńczy, delikatny, stara się otaczać swoich bliskich miłością. Ofiara przemocy zaczyna wierzyć, że wybuch agresji już więcej się nie powtórzy. Najczęściej wycofuje oskarżenia np. złożone na policji, wybacza partnerowi. W rzeczywistości cykl w najbliższym czasie zacznie się od nowa. W stadiach zaawansowanych faza miesiąca miodowego może nawet nie występować.
Jestem ofiarą swojego partnera.

Sylwia Kluczyńska w swojej publikacji „Dlaczego kobiety zostają?” przybliża nam kilka kategorii kobiet, jako ofiar. Przyjrzyjmy się im, aby lepiej poznać mechanizm, który prowadzi do zamkniętego koła, gdzie córka alkoholika zawiera związek z osobą uzależnioną.

  1. Poszukująca bezpieczeństwa – kobieta wychowująca się w rodzinie z alkoholem i przemocą nie zna poczucia bezpieczeństwa. Poszukując partnera wybiera takiego, przy którym wie jak się zachowywać. Związek z nie-alkoholikiem jest dla niej czymś nowym, będzie się go obawiać; w związku z czym poszukuje relacji, którą zna od dzieciństwa.
  2. Zaślepiona – kobieta nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest ofiarą przemocy. Najczęściej są to osoby wykazujące mechanizm zaprzeczania.
  3. Bezwartościowa – tutaj kobiety uważają, że nie zasługują na miłość. Żyją w przekonaniu, że słusznie doświadczają przemocy zamiast miłości. Przemoc psychiczna może powodować obniżenie samooceny, przez co kobieta w związku godzi się na wszystko.
  4. Ułomna – tutaj partnerka ma przekonanie, że to ona jest powodem przemocy w swoim związku. To uczucie jest efektem wcześniej już wspomnianej niskiej samooceny a także poczucia winy. Kobieta uważa, że nikt inny poza obecnym, przemocowym partnerem nie będzie jej kochał. Obwiniają się, twierdząc, że to ich zachowanie wywołuje w partnerze wybuch agresji i zasłużyły na karę.
  5. Zarządzająca – ofiara bierze odpowiedzialność za agresję partnera. Roztrząsa i zastanawia się, jak dana sytuacja wyglądałaby gdyby zachowała się inaczej. Planuje swoje działania oraz zachowania podczas następnej awantury z partnerem-alkoholikiem.
  6. Naiwna – wierzy we wszystkie zapewnienia swojego uzależnionego partnera dotyczące tego, że się zmieni i będzie lepiej.
  7. Obrończyni – broni swojego partnera, nie uważa jego zachowań za niebezpiecznych, odmawia zeznań na policji, ponieważ np. uważa, że go sprowokowała i to jej wina.
  8. Opiekunka – po akcie przemocy partner przeprasza i obiecuje poprawę. Kobieta uważa, że musi go w tym wspierać i opiekować się nim. Sprawca najczęściej chce wzbudzić u partnerki współczucie, twierdząc, że nikt go nie zrozumie lepiej niż ona.
  9. Fantazjująca – tutaj miłość kobiety nie ma zbyt dużego związku z rzeczywistością. Postać partnera jest iluzją, ofiara wierzy, że przemocowiec zmieni się na lepsze i trwa mając na względzie jego „dobrą stronę”,
  10. Męczennica – w niektórych związkach kobieta nie odchodzi od partnera, mimo jego aktów agresji, ponieważ ten nie znęca się nad ich dziećmi. Jest to postawa męczennicy, która trwa w związku dla dobra dzieci, które tak naprawdę będąc świadkami przemocy same są ranione psychicznie i emocjonalnie.
  11. Nieporadna – ta postawa dotyczy kobiet, które są w pewnym stopniu uzależnione od partnera np. finansowo. Często też sprawcy przemocy świadomie izolują partnerkę, aby czuć nad nią większą kontrolę i przywiązać do siebie. Ofiary takiego typu zazwyczaj mają niską samoocenę i wiarę w siebie a wszystko poświęcają aby uniknąć konfliktów z przemocowcem.
  12. Zastraszona – są to kobiety, które słyszą od swoich partnerów groźby utraty swojego życia lub uszczerbku na zdrowiu jeśli np. od niego odejdzie.
Mimo wszystko nie potrafię od niego odejść.

Analizując wszystkie te sytuacje możemy przytoczyć tutaj nazwę zjawiska, które niektórym jest na pewno znane, a nosi nazwę syndrom sztokholmski. Jest to mechanizm psychologiczny, który charakteryzuje się bardzo silną więzią emocjonalną ze sprawcą przemocy. Psycholodzy uważają, iż jest to swojego rodzaju reakcja obronna. Przejawia się w zachowaniach typu: chronienie sprawcy, usprawiedliwianie go, uzależnienie od niego. Mimo, że ofiara czuję się źle w tej relacji opartej na przemocy, to żywi do sprawcy paradoksalnie pozytywne uczucie takie jak np. troska. Przez to, że partnerka odczuwa potrzebę bezpieczeństwa, a nie ma możliwości odcięcia się od sprawcy, pojawia się pewien mechanizm pozwalający jej przetrwać. Mechanizm ten wywołuje w niej przejawy sympatii, wyrozumiałości czy życzliwości do osoby, która znęca się nad nią psychicznie bądź fizycznie. Jest to z pewnością bardzo skomplikowane, jednak nasz mózg powoduję, iż uważamy to za najlepsze wyjście w takiej sytuacje. Pozwala ofierze w jakiś sposób poradzić sobie z tym, co ją spotyka. Z pewnością dla osób, które mają zapewniony komfort i poczucie bezpieczeństwa będzie to coś niezrozumiałego, jednak ludzka psychika bardzo często potrafi nas zaskoczyć.

Innym powodem, dla którego kobieta nie odchodzi od mężczyzny uzależnionego bądź znęcającego się jest tzw. efekt psychologicznej pułapki. Zjawisko to dotyka kobiet, które spotkały się z dużym cierpieniem fizycznym i psychicznym oraz upokorzeniem. Kiedy partnerka odnosi porażkę, czyli jej związek mimo prób dalej jest destrukcyjny, decyduje się znosić kolejne akty przemocy ze strony partnera. Odejście od przemocowca byłoby kolejną porażką wobec poniesionych przez nią kosztów. Pozostanie z nim jest odbierane przez kobietę jako mniejsze zło.

Masochizm kobiecy to kolejny powód. Polega na tym, że kobieta uważa, że bierność i podporządkowanie mężczyźnie są składnikami jej roli w związku.

Dlaczego?

Badacze twierdzą, że występuje niezaprzeczalna zależność pomiędzy wychowaniem w rodzinie dysfunkcyjnej, a jakością życia psychicznego. Alkoholizm jest chorobą, która mimo wsparcia osób najbliższych, samoistnie nie zniknie. Rodzina jest dla nas źródłem kształtowania naszych postaw, wzorów zachowań, wartości, oceny sytuacji i samego siebie a także rozumienia własnych emocji i radzenia sobie z nimi. Rodzicielskie błędy rzutują na dorastanie dziecka oraz jego wychowanie. Matka, która pozwala dziecku na przebywanie z osobą uzależnioną od alkoholu popełnia wielki błąd, który może powodować jego późniejsze problemy psychiczne. Jednym z nich jest z pewnością właśnie budowanie relacji z partnerem, który będzie krzywdził.

Czy odpowiedzieliśmy sobie na pytanie dlaczego kobiety mimo traumatycznego dzieciństwa wypełnionego przemocą, alkoholem lub jednym i drugim wiążą się z kimś kto robi dokładnie to samo co ich ojciec?

Niektóre kobiety pociąga władza na etapie „miodowego miesiąca”. Inne uważają, że prędzej czy później wszystko samo się ułoży. Kolejną wspomnianą sprawą jest uzależnienie od partnera, najczęściej materialne. Nad niektórymi kobietami partnerzy znęcają się tak mocno, że tracą chęć do walki o lepsze życie i troskę o siebie oraz resztę członków rodziny. Powodami są też zachodzące w zjawiska psychiczne – syndrom sztokholmski, czyli uzależnienie się od agresora w sposób psychiczny, efekt psychologicznej pułapki, kobiecy masochizm.

Powodów jest wiele, a najczęściej kryją się one w psychice kobiet, które dorastają i żyją w takich związkach. Należy pamiętać, że sprawcy przemocy oraz osoby uzależnione są w stanie świadomie, bądź też nie, manipulować swoimi najbliższymi, Kobiety przyjmują wyżej wymienione postawy, reakcje obronne i żyją w przekonaniu, że nie zasługują na prawdziwą bezwarunkową miłość, bezpieczeństwo, szczęście. Oczywiście trzeba tu wyraźnie podkreślić, że tak być nie powinno! Córki alkoholików wpadają w pułapki i pewne schematy. Jednakże, aby cokolwiek tu zmienić potrzebna jest im pomoc specjalisty. Pamiętajmy zatem, że wobec takich kobiet nie możemy pozostać obojętni, należy walczyć o swoje dobro i zdrowy, pełen szczęścia związek partnerski.

Dominika Fręśko

WYDAWCA: STOWARZYSZENIE INICJATYWA OBYWATELSKA “PRO CIVIUM” | WAYS TO GO | 1/2021 | STRONA 7

Informujemy, że czasopismo Ways to Go stało się częścią nowej formuły czasopisma PostPenit. Zapraszamy do lektury. Przepraszamy za powstałe niedogodności.

NUMER 1 | 26.06.2021

Nowy

Na ten numer Ways to Go musieliśmy trochę poczekać. Jednak jestem pewna, że warto! Wraz z nim prezentujemy Państwu nową odsłonę naszej strony – szybszą, z odświeżonym designem i nowymi opcjami. Od kilku miesięcy pracowaliśmy nad tym, aby nowy numer kwartalnika był obszerny i ciekawy. Nasi redaktorzy spisali się na medal. Czekamy na Państwa opinie i uwagi!

NUMER 2 | 22.12.2020

Z radością publikujemy już drugi numer naszego kwartalnika Ways to Go. W tym wydaniu staraliśmy się przybliżyć na tyle, na ile to możliwe informacje o tym, co naprawdę dzieje się w polskich więzieniach oraz przenalizowaliśmy pewne istotne kwestie prawne dotyczące osób pozbawionych wolności, a także porównaliśmy ze sobą różne systemy penitencjarne w Europie.

NUMER 1 | 9.10.2020

Premiera naszego Kwartalnika to dla nas bardzo ważna chwila. Oddajemy w Państwa ręce treści, które są dla nas istotne i którymi pragniemy się podzielić. Mamy nadzieję, że spełnimy naszą misję – wskażemy tytułowe „drogi wyjścia” osobom, które znalazły się na życiowym zakręcie. Pomoc jest bardzo ważna.

Menu