KWARTALNIK | NR 1/2021 | 06-08.2021 | CZASOPISMO POSTPENITENCJARNE

Kultura kontra więzienie

Duży odsetek ludzi na świecie związanych jest ze światem kultury, nie ważne czy ją tworzą, czy są jej odbiorcami. Dla niektórych jest to sposób zarabiania nas życie,  dla innych jest drogą ucieczki od problemów.  Czy film oraz teatr mogą pomóc w procesie resocjalizacji? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszej części artykułu.

Każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która jest miłośnikiem muzyki, uwielbia chodzić do teatru lub kina, zna się na filmach jak mało, a książki połyka w jeden wieczór. Spora część społeczeństwa uważa np. muzykę za swojego przyjaciela, powiernika, który towarzyszy mu w trudnych chwilach życia. Mówi się, że jeśli chcesz wiedzieć coś o człowieku, musisz zapytać jakiej słucha muzyki czy poznać teksty jego ulubionych piosenek, a będziesz wiedział o nim wszystko. Z tego względu rodzi się pytanie: Czy w kultura rzeczywiście ogrywa dużą rolę w życiu człowieka? W autorskiej ankiecie, którą przeprowadziłam, na potrzeby tego artykułu wzięło udział 36 osób. Pierwsze pytanie w sondażu brzmiało: „Czy w Pani/Pana życiu jest ważna kultura?”. Wszyscy ankietowani odpowiedzieli zgodnie, że kultura w ich życiu jest niezwykle ważna, zatem skoro dla społeczeństwa kultura w życiu ma ogromne znaczenie, to możemy wywnioskować, że ma to odzwierciedlenie także wśród ludzi, którzy żyją za murami zakładu karnego.

Kultura w zakładach penitencjarnych staje się coraz bardziej popularna  niektóre placówki głównie na tym opierają swój proces resocjalizacji. Wiele jednostek więziennictwa ma wśród swoich funkcjonariuszy takich, którzy widzą jak wiele w ten proces  wnosi kultura. Istnieje również Fundacja „ Dom Kultury” która sama określa się mianem objazdowego domu kultury, ponieważ przyjeżdża ona do tych, którzy z różnych powodów nie mogą korzystać z kultury w normalnych warunkach. Przykładem jednostki, gdzie stawia się przede wszystkim na kulturę jest Zakład Karny w Opolu Lubelskim. Ich zdaniem w tym odizolowanym miejscu wystawy, projekcje filmów czy warsztaty o tematyce kulturalnej nabierają zupełnie innego wymiaru. Wszystkie te zjawiska oraz zabiegi stają się dla tych odosobnionych ludzi pewnego rodzaju oknem na świat, wyjściem poza rzeczywistość, w której przyszło im żyć. W swoich działaniach skupiają się na doborze zajęć dostosowanych do predyspozycji i zainteresowań osadzonych. Istotny w tym miejscu będzie cytat pana Williama Bolitho, który brzmi: „Dwóch więźniów spoglądało przez okno, jeden widział błoto a drugi gwiazdy”. Porównać to można do wielu aspektów życia, ale można również odnieść to do kultury, bo przecież punkt widzenia zależy od danej osoby. Jasne jest, iż mimo szerokiej oferty zajęć, zajęcia kulturalne nie dla wszystkich osadzonych będą w kręgu ich zainteresowań, ale mimo to znajduje szeroki krąg odbiorców i jest dostępna dla każdego, kto chce rozwijać swoje horyzonty, uczyć się czegoś nowego albo odkryć w sobie nową pasję – przecież sztuka jest dla wszystkich, którzy chociaż trochę zdecydują się wyjść ze swojej strefy komfortu.

W jaki sposób jednostki penitencjarne motywują swoje działania, wprowadzając kulturę w świat izolacji? Uważają, że to właśnie człowiek, mając wpływ na swój rozwój, tworzy kulturę, a potem równocześnie staje się jej odbiorcą. Przez to chcą dać możliwość tego samorozwoju wszystkim tym, którzy nie boją się wyjść ze swojej strefy komfortu, pokazując swoje pomysły, a także czerpiąc inspirację od innych ludzi. Dzięki zajęciom, które są prowadzone bardzo często, dają upust swoim emocjom, a one nierzadko są długo skrywane lub bardzo skrajne. W większości przypadków swoje projekty artystyczne osadzeni ofiarują swoim rodzinom, bliskim, przyjaciołom czy różnego rodzaju fundacjom i stowarzyszeniom. Robią to jako okaz wsparcia dla prowadzonych przez nich działań, np. charytatywnych. Wysiłek i serce jakie wkładają w swoje prace mogą odebrać jako swego rodzaju pokutę za krzywdy, które wyrządzili innym. Jeśli chodzi natomiast o czytelnictwo w więzieniu, wynosi ono 80%, co przy 37% ogółu społeczeństwa oznacza, że osadzeni czytają chętnie. Wśród wypożyczanych książek górują kryminały, romanse oraz poezja. W wielu jednostkach odbywają się spektakle teatralne, koncerty muzyczne czy warsztaty kulturalne. W Areszcie Śledczym w Katowicach co roku odbywa się konkurs poetycki im. Jeana Geneta, którego organizatorem jest poeta i długoletni pracownik AŚ Katowice – Wojciech Brzoska, on sam wiele razy powtarzał, jakie wielkie wrażenie wywierały na nim wiersze, które dostawał od osób skazanych.

W tym wszystkim pojawia się druga strona medalu – są ludzie, którzy jak najbardziej popierają takie inicjatywy i są za tym, żeby pomagać osobom za murami zakładów karnych. Ale są również  przeciwnicy, którzy często wypowiadają się na ten temat negatywnie, mianowicie uważają, że osoby osadzone znajdują się w zakładach karnych z nie bez powodu, ich zdaniem tzw. „odsiadka” ma być karą, a nie przyjemnością. Według mnie sam fakt pozbawienia wolności i braku kontaktu z rodziną czy najbliższymi, jest już wysoką karą, a odbieranie im możliwości kształcenia czy dostępu do kultury wydaje się być już na wyrost. Prawdą jest, że bez żadnej zachęty nawet dziecko nie posłucha poleceń, np. uczniowie uczą się, aby zdobywać dobre oceny. Jak więc mamy wymagać od dorosłych ludzi chęci zmiany swojego zachowania, nie dając im choć odrobiny w zamian? Można powiedzieć, że dostęp do kultury, pokazanie osadzonym nowej drogi wyrażenia swoich emocji, jako tak zwana zachęta, jest doskonałą pomocą w procesie resocjalizacji. Tutaj idealnie będzie pasować pytanie drugie, które użyłam w swojej ankiecie, a mianowicie: „Czy uważa Pani/Pan, że kultura w więzieniu może pomóc w resocjalizacji?” Tutaj odpowiedzi były bardziej zróżnicowane niż przy pytaniu pierwszym. Zdecydowana większość, bo aż 32 ankietowanych, czyli 88%, stwierdziła, że kultura przyczynia się do procesu resocjalizacji. Odpowiedzi negatywnej udzieliły   3 osoby, a więc 9% ankietowanych, natomiast odpowiedź „nie mam zdania” zaznaczyła jedna osoba, co dało 3%.

Moim zdaniem, z którym zgadza się większość ankietowanych, kultura może  przyczyniać się do procesu resocjalizacji w zakładach karnych. Czy ktokolwiek z nas potrafi wyobrazić sobie sytuację, w której nie może sam o sobie decydować?  Z kim rozmawiać lub co w danej chwili zjeść? Czy aby odmówienie dostępu do kultury i samokształcenia nie jest już „kopaniem leżącego”? Osoby osadzone w większości opuszczą zakład karny. Nie wiemy ilu z nich codziennie mijamy na ulicy. Pamiętajmy, że każdy z nas popełnia błędy i , że w życiu bardzo łatwo jest się pogubić. Nie trzeba dużo, aby  znaleźć się po drugiej stronie muru więziennego. Warto na koniec przytoczyć słowa, które papież Franciszek powiedział w którymś z wywiadów, a które dotyczą każdego, bez względu na wiarę: „Gdy odwiedzam więzienie, myślę: dlaczego oni, a nie ja. Ich upadek mógł być moim. Nie czuję się lepszy od nich”.

Klaudia Drob

Dodatkowa korekta Michaliny Kaczmarek

WYDAWCA: STOWARZYSZENIE INICJATYWA OBYWATELSKA “PRO CIVIUM” | WAYS TO GO | 1/2021 | STRONA 5

Informujemy, że czasopismo Ways to Go stało się częścią nowej formuły czasopisma PostPenit. Zapraszamy do lektury. Przepraszamy za powstałe niedogodności.

NUMER 1 | 26.06.2021

Na ten numer Ways to Go musieliśmy trochę poczekać. Jednak jestem pewna, że warto! Wraz z nim prezentujemy Państwu nową odsłonę naszej strony – szybszą, z odświeżonym designem i nowymi opcjami. Od kilku miesięcy pracowaliśmy nad tym, aby nowy numer kwartalnika był obszerny i ciekawy. Nasi redaktorzy spisali się na medal. Czekamy na Państwa opinie i uwagi!

NUMER 2 | 22.12.2020

Z radością publikujemy już drugi numer naszego kwartalnika Ways to Go. W tym wydaniu staraliśmy się przybliżyć na tyle, na ile to możliwe informacje o tym, co naprawdę dzieje się w polskich więzieniach oraz przenalizowaliśmy pewne istotne kwestie prawne dotyczące osób pozbawionych wolności, a także porównaliśmy ze sobą różne systemy penitencjarne w Europie.

NUMER 1 | 9.10.2020

Premiera naszego Kwartalnika to dla nas bardzo ważna chwila. Oddajemy w Państwa ręce treści, które są dla nas istotne i którymi pragniemy się podzielić. Mamy nadzieję, że spełnimy naszą misję – wskażemy tytułowe „drogi wyjścia” osobom, które znalazły się na życiowym zakręcie. Pomoc jest bardzo ważna.

Menu