Szukamy wzorców

 

Nasze Stowarzyszenie, od kilku miesięcy, prowadzi rozmowy z Ministerstwami Sprawiedliwości innych krajów Unii Europejskiej i tamtejszymi organizacjami pozarządowymi zajmującymi się readaptacją społeczną skazanych.

Są państwa, w których zakłady karne świecą pustkami. Dlaczego? Przecież człowiek jest taki sam, tu w Polsce i tam, np. w Holandii, czy krajach skandynawskich – mówi Izabela Jarczewska, prezes Stowarzyszenia. – W czym tkwi zatem problem? Dlaczego, jak dowiadujemy się z czeskiego Ministerstwa Sprawiedliwości większość recydywistów wraca za kraty, w Polsce również, a w takiej Holandii problem, w zasadzie nie istnieje? W ludziach, czy w systemie penitencjarnym?

Do nawiązywania relacji międzynarodowych organizacja powołała w ramach Biura Stowarzyszenia – Zespół Tłumaczeń z Natalią Cholewą na czele, który odpowiada za kontakty z instytucjami i organizacjami zagranicznymi.

Już po wymianie pierwszych informacji widać olbrzymie różnice między systemami penitencjarnymi w kraju i np. w Szwecji.

W więzieniu obowiązkowe jest dla skazanych uczestnictwo w zajęciach zawodowych przez sześć godzin dziennie, od poniedziałku do piątku. Zajęcia mogą polegać na przykład na montażu zleconych produktów, konserwacji wnętrz lub praniu – tłumaczy Anna Brodén, ze szwedzkiego Ministerstwa Sprawiedliwości. – Wszystkie więzienia posiadają jeden lub dwa specjalnie zaprojektowane pokoje służące wizytom rodzinnym z odpowiednim wyposażeniem, w tym zabawkami, książkami i grami telewizyjnymi. W 21 więzieniach znajdują się także tzw. apartamenty gościnne składające się z dwóch lub trzech pokoi i małej kuchni. Przeznaczone są one głównie do dłuższych wizyt i większość z nich jest otwarta na całonocne wizyty w towarzystwie zarówno uwięzionego rodzica, jak i drugiego rodzica. Dla dziecka mieszkanie tworzy bardziej domową atmosferę i możliwość zapomnienia o otoczeniu więzienia.

W Czechach np. – jak poinformowała nas dr Pavla Belloňová – Służba Więzienna wręcz  zachęca skazanych do podejmowania współpracy z organizacjami społecznymi, bo to gwarantuje lepsze efekty readaptacyjne i ułatwia, w następstwie, powrót w ramy prawne.

Stowarzyszenie działa na terenie Unii Europejskiej, Kanady i Stanów Zjednoczonych poszukując najlepszych rozwiązań, które zwiększyłyby efektywność systemu resocjalizacji w Polsce.

Poprzedni wpis
Razem z Fundacją PZU
Następny wpis
Podziękowania dla prof. Jerzego Lachowskiego
Menu