Skazani na pomoc – krwiodawstwo bez limitów

Władze Mazowieckiego Polskiego Czerwonego Krzyża i Zarząd Stowarzyszenia Inicjatywa Obywatelska Pro Civium podjęły wspólną decyzję o współdziałaniu, w szczególności, w zakresie zmiany obecnego stanu prawnego uniemożliwiającego osobom pozbawionym wolności honorowego oddawania krwi, a także w obszarze szeroko rozumianego wsparcia rodziny oraz podnoszenia kwalifikacji zawodowych skazanych powracających w ramy społeczeństwa.

To bardzo trudny temat – mówi Paulina Hummel, dyrektor ds. Operacyjnych Stowarzyszenia, która koordynuje współpracę Pro Civium z Polskim Czerwonym Krzyżem. – Europa, co do zasady nie pozwala skazanym oddawać krwi. Chcemy ten stan rzeczy zmienić. Krew ratuje życie. A i osadzeni mają coś chyba społeczeństwu do zwrócenia za swoje czyny. Tym bardziej, razem z mazowieckim PCK, spróbujemy zapoczątkować zmiany.

To chyba dobry moment na zaakcentowanie propozycji zmiany, bowiem lada dzień ruszą prace nad nowelizacją ustawy o publicznej służbie krwi i to możne też być jakaś furtka dla tak istotnej zmiany w systemie krwiodawstwa – dodaje Michał Mikołajczyk, członek Zarządu Krajowego Polskiego Czerwonego Krzyża i Prezes Mazowieckiego Oddziału Okręgowego PCK.

Stowarzyszenie powołało specjalną grupę projektową o nazwie „Skazani na pomoc – krwiodawstwo bez limitów”, która ma zająć się przygotowaniem propozycji odpowiedniej ścieżki legislacyjnej umożliwiającej pozbawionym wolności honorowe oddawanie krwi.

Krew to życie, zatem najwyższy dar i zawsze jej brakuje. W zakładach karnych, pod właściwą opieką medyczną, a dodatkowo, oczywiście wyspecjalizowanej Służby Więziennej, przebywa aktualnie około 80 tysięcy ludzi. W 80 procentach to ludzie zdrowi, a z racji miejsca pobytu wypoczęci, nie stosujący używek, nie pijący alkoholu, bez dostępu do środków odurzających i pod stałą kontrolą służb medycznych – dodaje Aleksandra Słonka, rzecznik prasowy Stowarzyszenia, a zarazem członek grupy roboczej powołanej w porozumieniu z PCK. – Jeśli osoba z ulicy, każda, może wejść do stacji krwiodawstwa i oddać krew, która i tak będzie przecież zbadana, to dlaczego osoba znana instytucjonalnie, zdrowa, przebywająca pod nadzorem lekarza, ale w zakładzie karnym, zrobić już tego nie może?

W skład Grupy Projektowej weszły Adrianna Makowska, Natalia Borkowska oraz Agnieszka Stańko, które skupią się na przygotowaniu propozycji zmian w przepisach.

Projekt jest ważny bo aspekt społeczny jest ważny. Pozwólmy osobom osadzonym poczuć się potrzebnymi – mówi Adrianna Makowska. – Ważnym jest, aby zawsze przeciwstawiać się stereotypom, jakie teraz panują w społeczeństwie, a propos warunków w więzieniu, czy tego czym się zajmują tam skazani. Nie każdy, kto tam przebywa, bierze narkotyki, wszczyna bójki, czy tatuuje się nie sterylizowanym sprzętem. Są tam osoby, które żałują swoich czynów i chcą się zresocjalizować, aktywizują się, rozwijają, pracują. Oddawanie krwi mogłoby wspomóc proces resocjalizacji skazanego, a przy tym on sam czułby, że robi coś dobrego dla społeczeństwa – przekonuje Natalia Borkowska. – Projekt ma istotne znaczenie społeczne, ponieważ uświadamia, że nadrzędnym celem jest ochrona zdrowia i życia ludzkiego, zaś kwestia tego, od kogo pochodzi tak bardzo niezbędna krew, jest drugorzędna i w rzeczywistości nieistotna – dodaje Agnieszka Stańko.

Stowarzyszenie przygotowuje się również do kampanii społecznej przybliżającej cele i zyski z umożliwienia tysiącom zdrowych skazanych honorowego oddawania krwi.

Poprzedni wpis
Uniwersytet Jagielloński z Pro Civium
Następny wpis
Mity na temat przemocy domowej
Menu