Istota samopostrzegania w kontekście tożsamości negatywnej

„Ptak wykluwa się z jajka, jajkiem jest świat. Kto się chce urodzić, musi świat zniszczyć” – Demian, Hesse.

Motyw poszukiwania własnej drogi i podejmowania prób umiejscowienia siebie w świecie wybrzmiewa w literaturze pięknej każdej epoki. Jak pisał Hesse, proces strukturyzacji osobistych i społeczno-kulturowych konceptów ma na celu zintegrowanie wewnętrznego obrazu podmiotu. Taki „kryzys tożsamości” może być traktowany jako zadanie rozwojowe, z którym muszą zmierzyć się dorastający, młodzi ludzie – w ten sposób ujmuje to choćby Erikson. Silna potrzeba samookreślenia w obszarze ideologicznym, interpersonalnym czy zawodowym stanowi bodziec do podjęcia eksploracji lub przejęcia poglądów osób znaczących. W tym ujęciu normatywny proces rozwoju tożsamościowego kończy się uformowaniem odrębnej, stabilnej i niepowtarzalnej jednostki. Jednostka ta po okresie poszukiwań, podejmowanych prób i poniesionych konsekwencji nabyła zdolność do decydowania oraz angażowania się w to, kim chce być, w jaki sposób żyć i czym chce się zajmować. Te niezależne wybory uwzględniają osobiste preferencje, pragnienia czy zainteresowania oraz powstają w oparciu o indywidualny system zasad i wartości. Co ważne: wszystkie te umiejętności, pozwalają jej na wzięcie odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Istotność znaczenia powodzenia w rozwiązaniu opisywanego kryzysu potęguje fakt, że dokonanie zobowiązań tożsamościowych wiąże się z ogólnym dobrostanem psychicznym i wpływa na jakość życia jednostki, jako centralna składowa jej osobowości. Ten status sprawia również, że dana osoba jest postrzegana także przez innych jako spójna i niezmienna. Co ważne: dojrzałe poczucie tożsamości wiążę się mniejszym prawdopodobieństwem podejmowania ryzykownych zachowań seksualnych, sięgania po środki psychoaktywne czy nawet zachorowania na depresję lub zaburzenia odżywiania w przyszłości1(Schwartz 2010).

Będę wszystkim tym, czego nienawidzicie

,,W każdym systemie opartym na tłumieniu, wykluczaniu, i wykorzystywaniu stłumieni, wykluczeni i wykorzystywani podświadomie wierzą w zły wizerunek, narzucony przez tych, którzy rządzą”2(Erikson, 2004, s. 27).

W literaturze psychologicznej etap intensywnych poszukiwań i prób samodefiniowania określa się jako moratorium. Brak silnych zobowiązań oraz związana z nim gotowość do aktywnej eksploracji sprzyjają wtedy otwartej postawie, jednak przedłużanie się tego okresu prowadzi do stopniowego narastania poczucia lęku i obniżania się samooceny. Skutkuje to pojawieniem się stale obecnej potrzeby samopotwierdzenia, która jest silnym dystraktorem – czynnikiem rozpraszającym, utrudniającym funkcjonowanie zarówno w kontaktach z innymi ludźmi, jak i na płaszczyźnie intrapsychicznej. Poczucie dezorientacji, jakie towarzyszy niezdolności do samookreślenia jest źródłem tak silnego dyskomfortu, że może stanowić bodziec do podejmowania zachowań społecznie nieakceptowanych. Oznacza to, że w sytuacji niemożności pozytywnego samookreślenia jednostce łatwiej jest znieść negatywną ocenę ze strony otoczenia, niż wieść życie pozbawione jakichkolwiek ram odniesienia. Mając to na uwadze, niepokój powinna budzić wzrastająca liczba młodych ludzi odraczających decyzję o podjęciu zobowiązań tożsamościowych – trudności z sukcesywnym uformowaniem tożsamości przestają być wyłączną dziedziną adolescentów, stając się coraz bardziej popularnym problemem wśród młodych dorosłych. Jednak to niejedynie zjawisko, które upowszechnia się jako możliwe następstwo obowiązującej organizacji społeczno-kulturowej. Na przestrzeni ostatnich lat równie intensywnie wzrasta liczba osób, które deklarują doświadczenie wykluczenia na różnych etapach rozwoju. W dalszej perspektywie, obydwie opisywane tendencje stanowią zagrożenia wykształcenia i utrwalenia tożsamości negatywnej, czyli odrzucającej role oraz zadania rozwojowe, jakie wynikają z charakteru narracji aktualnego systemu społeczno-kulturowego. W rezultacie młody człowiek staje w opozycji do kulturowo przypisanych ról rodzicielskich, męskich, kobiecych, zawodowych czy ideologicznych. Ten zwrot ku wartościom negatywnym często ujawnia się, jako dążenie do środowisk niebezpiecznych – sekt, gangów, organizacji totalitarnych i różnorodnych podkultur młodzieżowych – a nawet przestępczości. Zgeneralizowana dewaluacja i ogólne wykpiwanie rzeczywistości sprzyjają również sięganiu po środki odurzające – alkohol, narkotyki. Ma to na celu umożliwić osobie o tożsamości negatywnej wyjście poza realny czas i nieodłączne poczucie bycia bezwartościowym. Z tego samego powodu zwiększa się także jej skłonność do podejmowania innych zachowań ryzykownych, dlatego nieprzystosowawcze działania osoby o tożsamości negatywnej bywają porównywane z tymi, do jakich jest skłonna osoba antyspołeczna.

Oddziaływania środowiskowe stanowią bazę informacyjną o świecie i pożądanych w nim wartościach. W kontekście formowania tożsamości społeczeństwo pełni rolę audytorium, dlatego warto zastanowić się nad możliwymi konsekwencjami nadużyć władzy, dyskryminacji i marginalizacji dla rozwoju jednostki. Zarówno ciągłe poczucie zagrożenia, jak i jednorazowe doświadczenie traumy sprzyjają wystąpieniu regresu rozwojowego, efektem czego jednostka może podejmować działania niekorzystne dla uzyskania przez nią dojrzałej tożsamości Oprócz opisanych już zachowań ryzykownych, do zachowań regresywnych zaliczamy również całkowite unikanie podejmowania wyzwań rozwojowych – wtedy powszechne staje się stosowanie strategii, mających na celu oddzielnie trudnych emocji od doświadczenia. W konsekwencji wzrasta ryzyko wystąpienia zaburzeń internalizacyjnych, izolacji, lęków oraz depresji3(Jaknkowiak, Wojtynkiewicz, 2018).

Należy mieć na uwadze, że wskazywanie szkodliwości i ograniczanie zjawiska wykluczenia nie powinny być tożsame z promowaniem narracji afirmatywnej, rozumianej jako pozbywanie się społecznych czy nawet kulturowych narzędzi oceny negatywnych wyborów młodej osoby. Taki brak kontroli zwiększałby prawdopodobieństwo przyjęcia przez nią roli dewianta.

Najgorsza jest chyba samotność

Osoby o tożsamości negatywnej osiągają wysokie wyniki na skali eksploracji ruminacyjnej, które ujawniają się jako niezdolność do podejmowania zobowiązań. Zarówno deficyt zaangażowania, jak i rezygnacja z eksploracji alternatyw uniemożliwiają samoukonstytuowanie w obszarze wartości, zadań i celów. Poczucie tożsamości zostaje zastąpione lękiem i niejasną wizją własnej przyszłości. Trudno również oczekiwać, że jednostki/osoby o tożsamości negatywnej będą emocjonalnie zestrojone z innymi ludźmi – to właśnie w ich grupie prawdopodobieństwo stworzenia jakiejkolwiek bliskiej relacji, przez wzgląd na silny lęk przed fuzją lub utratą tożsamości, jest najniższe. Samotność nie musi jednak oznaczać całkowitej alienacji. Jedną z form obrony tożsamości jest silne dążenie do osób, wśród których pojawia się możliwość podtrzymania swojej samooceny. Dla jednostek o tożsamości negatywnej mogą to być środowiska wykluczonych, gdzie przez silne poczucie przynależności, podejmowanie niezależnych oraz adaptacyjnych decyzji staje się jeszcze trudniejsze. Co wydaje się chyba najciekawsze – pomimo obecności symptomów depresyjnych, niektóre osoby zagrożone przyjęciem tożsamości negatywnej odbierane są jako niezależne intrygujące, a nawet czarujące. W końcu: czy ktoś byłby bardziej skłonny do ryzyka niż osoba, której pozostało niewiele do stracenia?

Lepiej zapobiegać

,,Plany na długą metę i dążenia długodystansowe przeciwdziałają (…) życiu i bytowaniu z dnia na dzień, a o szkodliwości (…) takiego trybu świadczą wykolejenia dzieci i młodzieży.” 4(Szuman, 1985; s. 98)

Proces przekształcenia tożsamości negatywnej w formę adaptacyjną nie należy do łatwych zadań. Do kluczowych czynników, które zwiększają powodzenie zaliczamy nawiązanie pozytywnej relacji z osobami znaczącymi i czas. Zgodnie z założeniem, że kształtowanie tożsamości jest dość mocno zdeterminowane oddziaływaniami społecznymi, zmiana wymaga również aktywnego zaangażowania innych osób. Mając na uwadze powyższe, szczególnie istotna staje się pomoc w wyborze celów młodych osób i wzmacnianiu ich indywidualnych zasobów. Celem podjęcia powyższych działań jest sukcesywne ukierunkowanie na aktywność oraz osiąganie. Zgodnie ze słowami Szumana:,, Teraźniejszość młodzieży, która nie szuka w przyszłości tego, czego nie dostaje w teraźniejszości jest jałowa i smutna”.

Z kolei znaczenie czasu ujawnia się również w refleksji, podczas której młoda osoba o tożsamości negatywnej nabywa świadomość, że chociaż dotychczasowe życie nie było satysfakcjonujące, to wciąż istnieją szanse, które odpowiednio wykorzystane, nadadzą mu odpowiedni kierunek.

Rezultaty najnowszych badań pokazują, że formowanie i utrzymywanie tożsamości nigdy nie było trudniejsze. Dynamiczne zmiany społeczno-kulturowe, wielość narracji i kryzys autorytetów sprawiają, że czas eksploracji i restrukturyzacji dokonanych wyborów jest coraz dłuższy. W kontekście doświadczenie wykluczenia lub traumy zadanie to staje się jeszcze bardziej skomplikowane, a prawdopodobieństwo jego rozwiązania – gwałtownie maleje. Jednak każdy powinien mieć prawo i możliwość napisania własnej historii.

Milena Sielicka
  • 1
    (Schwartz 2010)
  • 2
    (Erikson, 2004, s. 27)
  • 3
    (Jaknkowiak, Wojtynkiewicz, 2018)
  • 4
    (Szuman, 1985; s. 98)
Trzecie wydanie czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z Prezes Zarządu oraz nowymi Pełnomocnikami Zarządu, a także artykuły poświęcone tematyce psychologicznej i prawnej.

NUMER 6

Drugie wydanie odnowionego czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z inspektorem Mariuszem Ciarką, Rzecznikiem Prasowym Komendy Głównej Policji, rozważania na temat rodzicielstwa, omówienie kwestii prawnych związanych z funkcjami kar, felieton „Z sali rozpraw”, o traumie w czasach pandemii i co nieco o przemocy seksualnej.

NUMER 5

Pierwsze wydanie nowej odsłony czasopisma „PostPenit”, które jest połączeniem jego poprzedniej wersji oraz „Ways to Go”. Świeże spojrzenie na tematykę penitencjarystyki.

NUMER 4

Wydanie poświęcone w dużej części ofiarom przestępstw i przyczynom powstawania patologii w rodzinach. Także II edycja Konkursu dla Osadzonych.

NUMER 3

W numerze wywiad z Karoliną Sikorą na temat m. in. skazanych działających pro bono oraz materiały publikacje dotyczące problemu resocjalizacji.

NUMER 2

W numerze kilka tematów poświęconych dzieciom skazanych i wpływie osadzonego rodzica na ich rozwój emocjonalny i społeczny.

NUMER 1

W Państwa ręce oddajemy pierwszy numer gazety kolportowanej wyłącznie na terenie jednostek penitencjarnych z przeznaczeniem dla osób pozbawionych wolności.

– To chyba pierwsza taka inicjatywa w Europie – mówi Izabela Jarczewska, przedstawiciel Stowarzyszenia wydającego czasopismo. – Mam nadzieję, że spotka się z zainteresowaniem tej specyficznej grupy czytelników i wyrozumiałością Służby Więziennej.

Czasopismo jest bezpłatne, będzie dostępne na oddziałach mieszkalnych, w świetlicach i poczekalniach przy salach widzeń.

Wszelkie prawa zastrzeżone
Menu