Przynależność kulturowa sprawcy a odpowiedzialność karna

Będąc jeszcze kilkunastoletnią dziewczyną oglądałam z moim ojcem film dokumentalny na temat relacji międzyludzkich w Japonii. Między innymi była w nim mowa o zjawisku społecznym pojawiającym się, zwłaszcza wśród Japończyków, polegającym na nawiązywaniu relacji z lalkami ludzkich rozmiarów. Mężczyzna, Japończyk w średnim wieku, bohater dokumentu opowiadał o lalce, z którą mieszkał tak, jakby mówił o swojej żonie. Jadał z nią, sypiał z nią, rozmawiał z nią. Mój ojciec dobitnie komentował treść filmu, stwierdzając, że u nas nigdy by do takiego „dziwactwa” nie doszło. Pamiętam, że miałam wówczas ogromne wątpliwości co do tego, w jaki sposób odnieść się do zgromadzonych przeze mnie informacji. Z jednej strony, rozumiałam słowa mojego taty – to, co zobaczyłam w filmie również dla mnie było obce, nieznane, trudne do pojęcia. Z drugiej strony, jednakże, intuicja podpowiadała mi, że nawet różnice między dwojgiem ludzi mieszkających w jednej miejscowości mogą być diametralne, wręcz niejednokrotnie uniemożliwiające swobodne dogadanie się, co mamy w takim razie powiedzieć o osobach, które od zawsze funkcjonują w zupełnie innym miejscu, w zupełnie innej kulturze? Czy w ogóle jesteśmy w stanie wzajemnie się zrozumieć?

Jakiś czas później, zaczęłam zadawać bardzo podobne pytania, analizując zagadnienia z zakresu prawa karnego. Pochłaniając wiedzę z zakresu chociażby funkcji prawa karnego, zaczęłam coraz głębiej zastanawiać się nad społeczną potrzebą ukarania. Jedną z podstawowych funkcji, jakie pełni prawo karne w systemie prawa, jest funkcja ochronna, polegająca na ochronie wartości, które są dla społeczeństwa istotne, tzw. dóbr prawnych1A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Cześć I. Komentarz do art. 1-52, wyd. V, red. W. Wróbel, Warszawa 2016, art. 1.

W polskim systemie prawa karnego, jednym z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszym dobrem prawnym jest życie człowieka. Jego ochrona wyraża się chociażby w penalizowaniu zachowań naruszających to dobro – poprzez wprowadzenie takich typów czynów zabronionych jak zabójstwo i nieumyślne spowodowanie śmierci2 Art. 148 oraz 155 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2345).. W miejsce przytoczonego jako przykład życia, można wstawić inne wartości, a przeciętny obywatel, zapoznający się z przepisami karnymi rozumie, intuicyjnie, dlaczego ta akurat wartość jest chroniona, ponieważ dorastał i funkcjonuje w społeczeństwie, dla którego jest ona istotna. Skąd, jednakże mamy pewność, że to akurat wybrane przez nas wartości zasługują na ochronę?

W miejsce przytaczanego powyżej przykładu życia jako dobra prawnego chronionego normami prawnokarnymi można wstawić wiele innych. Wyobraźmy sobie sytuację, w której dla społeczeństwa nadzwyczaj istotną wartością jest honor, obejmujący swoim zasięgiem nie tylko jedną osobę, ale również najbliższe jej osoby, przede wszystkim rodzinę. Spróbujmy zastanowić się nad tym, jak ukształtowałaby się nasza rzeczywistość, gdyby honor był ceniony wyżej od życia, a więc uzasadnionym z perspektywy ocen społecznych byłoby poświęcanie ludzkiego życia w imię honoru. Z perspektywy osoby, która była socjalizowana w europejskiej kulturze prawnej, taka sytuacja wydaje się nieakceptowalna, dystopijna, niezgodna z głęboko zakorzenionymi postawami. Opisany przeze mnie stan rzeczy jest jednak niczym innym, jak uzasadnieniem leżącym u podstaw praktyki tzw. zabójstw honorowych, kojarzonej chociażby z kulturą jordańską3 L. Wold, Honor. Opowieść ojca, który zabił własną córkę, Wydawnictwo Czarne 2020. W jaki sposób udzielić odpowiedzi na pytanie który sposób ważenia dóbr jest właściwy i czy którykolwiek z nich może być oceniany w takich kategoriach?

Pewnego dnia Japonka zamieszkująca z mężem i dziećmi w Stanach Zjednoczonych, weszła do oceanu, trzymając za ręce swojego syna i córkę, w celu popełnienia tzw. samobójstwa rozszerzonego – najpierw miała utopić w oceanie swoje dzieci, a następnie samą siebie. Parę miesięcy wcześniej dowiedziała się, że jej mąż wdał się w romans, co odebrała jako osobisty atak na jej godność jako żony i matki4 Wszystkie przytoczone fakty ze sprawy Kimury zostały zaczerpnięte z publikacji R. Goe, Can I Call Kimura Crazy? Ethical Tensions in Cultural Defense, Seattle Journal for Social Justice: Vol. 3 : Iss. 1 , Article 42.. Znany jest w kulturze japońskiej archetyp „dobrej żony, mądrej matki” – kobieta, która założyła rodzinę staje się odpowiedzialną za dobrostan i zadowolenie męża, jak również odpowiednie wychowanie potomstwa. Niesprostanie przez kobietę tymże wymagań wiąże się z konsekwencjami dla jej godności i czci – ujmą nie tylko na jej honorze, ale również na honorze członków jej rodziny, przede wszystkim dzieci. Kimura, zdradzona przez męża, odczuwała więc nie tylko stres związany z samą zdradą. Ponadto, na jej barkach spoczywała odpowiedzialność za rozbicie swojej rodziny, a co za tym idzie – okrycie siebie i najbliższych hańbą. W kulturze japońskiej funkcjonowały wówczas5 Sprawa Fumiko Kimury była rozpatrywana w latach 80. XX wieku praktyki umożliwiające zmycie z siebie piętna. Przykładem tychże jest tzw. oyaku shinju (ang. parent-child suicide), a więc sytuacja, w której rodzic dopuszcza się zabójstwa swojego dziecka, a następnie samobójstwa, celem oczyszczenia dobrego imienia rodziny. Fumiko Kimura, znajdująca się w stanie głębokiej depresji, nie widziała innego, porównywalnie dobrego wyjścia ze swojego problemu. Jej plan nie został jednak skutecznie wykonany – ona sama została uratowana, jej dzieci poniosły jednak, niestety, śmierć wskutek utonięcia.

Kimurze postawiono zarzuty przed amerykańskim sądem, który rozpatrując jej sprawę, posługiwał się, rzecz jasna, amerykańskim prawem, osadzonym w amerykańskiej kulturze. Co prawda, działanie kobiety było umotywowane kulturowo, ale czy sąd amerykański powinien być zobowiązany do wzięcia tego argumentu pod uwagę podczas analizy stanu faktycznego oraz wymiaru kary?

Kobieta została skazana na jeden rok pozbawienia wolności, za tzw. umyślne spowodowanie śmierci6 Autorka ma tu na myśli przestępstwo voluntary manslaughter. W amerykańskim prawie karnym rozróźnia się klasyczne zabójstwo, tzw. homicide (w Polsce – typ z art. 148 Kodeksu karnego) od manslaughter, które można przetłumaczyć jako spowodowanie śmierci. Róźnica między amerykańskimi typami czynów zabronionych leży na płaszczyźnie społecznej szkodliwości – manslaughter jest mniej szkodliwe społecznie od homicide. Manslaughter może być popełnione zarówno umyślnie (voluntary manslaughter), jak i nieumyślnie (involuntary manslaughter). W polskim prawie karnym, społeczna szkodliwość jest osobnym elementem struktury przestępstwa – obok bezprawności, karalności oraz zawinienia. . Obrońcy Kimury powoływali się w swojej argumentacji na konstrukcje powiązane z niepoczytalnością, przekonując ławę przysięgłych, że kobieta nie była w stanie w pełnej świadomości, kiedy dopuszczała się czynu zabronionego. Przyczyną jej ograniczonej poczytalności miały być natomiast zarówno jej problemy związane z depresją, jak i naciski kulturowe. W literaturze pojawiły się głosy, iż sprawa Fumiko Kimury stanowi przykład zastosowania tzw. obrony przez kulturę – powołania się na przynależność kulturową sprawcy jako okoliczność mającą wpływ na zmniejszenie zakresu bądź wyłączenie jego odpowiedzialności karnej.

U podstaw konstrukcji obrony przez kulturę leży założenie, iż przynależność kulturowa ma wpływ nie tylko na jednostki i ich zachowanie (stąd wzięcie pod uwagę tej okoliczności po stronie sprawcy czynu zabronionego), ale również na treść norm prawnych w danym systemie. Należy w tym miejscu przypomnieć, iż norma prawna dekodowana jest w procesie interpretacji (przez osoby wywodzące się z danej grupy kulturowej), z treści przepisów prawnych (uchwalonej przez ustawodawcę, a więc w przypadku Polski – grono osób należących do danej grupy kulturowej). Ciężko więc zaprzeczyć istnieniu związku pomiędzy prawem a kulturą. Staje się on szczególnie widoczny w dziedzinie tak mocno związanej z aksjologią, jak prawo karne. To od decyzji społeczeństwa, a w zasadzie jego reprezentantów, wchodzących w skład ciał prawodawczych, zależy kto, za jakie zachowanie i na jakich zasadach będzie odpowiadał prawno-karnie. Może więc dochodzić do sytuacji, w których dana praktyka, uznawana za słuszną, a nawet aprobowana w obrębie danej grupy kulturowej, będzie uznawana za realizującą znamiona typu czynu zabronionego w innej grupie kulturowej. Doskonałym przykładem zdaje się tu być przestępstwo bigamii (art. 206 Kodeksu karnego7 Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2345).). Wielożeństwo, podlegające karze kryminalnej w polskim systemie prawnym, jest stanem cywilnym akceptowalnym, a nawet pożądanym w innych kręgach kulturowych. Czy osoby socjalizowane w środowisku, które inaczej ocenia dane zachowanie, powinny podlegać za nie odpowiedzialności karnej, chociażby w Polsce? Czy w polskim systemie prawa karnego znajdzie się miejsce dla obrony przez kulturę? Jak wyglądałaby sytuacja Kimury Fumiko, gdyby jej odpowiedzialność oceniały polskie organy procesowe?

Próby odpowiedzi na postawione pytania proszę poszukiwać w drugiej części artykułu, które ukaże się w kolejnym numerze czasopisma PostPenit.

Karolina Sikora
REKLAMA
  • 1
    A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Cześć I. Komentarz do art. 1-52, wyd. V, red. W. Wróbel, Warszawa 2016, art. 1
  • 2
    Art. 148 oraz 155 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2345).
  • 3
    L. Wold, Honor. Opowieść ojca, który zabił własną córkę, Wydawnictwo Czarne 2020
  • 4
    Wszystkie przytoczone fakty ze sprawy Kimury zostały zaczerpnięte z publikacji R. Goe, Can I Call Kimura Crazy? Ethical Tensions in Cultural Defense, Seattle Journal for Social Justice: Vol. 3 : Iss. 1 , Article 42.
  • 5
    Sprawa Fumiko Kimury była rozpatrywana w latach 80. XX wieku
  • 6
    Autorka ma tu na myśli przestępstwo voluntary manslaughter. W amerykańskim prawie karnym rozróźnia się klasyczne zabójstwo, tzw. homicide (w Polsce – typ z art. 148 Kodeksu karnego) od manslaughter, które można przetłumaczyć jako spowodowanie śmierci. Róźnica między amerykańskimi typami czynów zabronionych leży na płaszczyźnie społecznej szkodliwości – manslaughter jest mniej szkodliwe społecznie od homicide. Manslaughter może być popełnione zarówno umyślnie (voluntary manslaughter), jak i nieumyślnie (involuntary manslaughter). W polskim prawie karnym, społeczna szkodliwość jest osobnym elementem struktury przestępstwa – obok bezprawności, karalności oraz zawinienia.
  • 7
    Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2345).
Trzecie wydanie czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z Prezes Zarządu oraz nowymi Pełnomocnikami Zarządu, a także artykuły poświęcone tematyce psychologicznej i prawnej.

NUMER 6

Drugie wydanie odnowionego czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z inspektorem Mariuszem Ciarką, Rzecznikiem Prasowym Komendy Głównej Policji, rozważania na temat rodzicielstwa, omówienie kwestii prawnych związanych z funkcjami kar, felieton „Z sali rozpraw”, o traumie w czasach pandemii i co nieco o przemocy seksualnej.

NUMER 5

Pierwsze wydanie nowej odsłony czasopisma „PostPenit”, które jest połączeniem jego poprzedniej wersji oraz „Ways to Go”. Świeże spojrzenie na tematykę penitencjarystyki.

NUMER 4

Wydanie poświęcone w dużej części ofiarom przestępstw i przyczynom powstawania patologii w rodzinach. Także II edycja Konkursu dla Osadzonych.

NUMER 3

W numerze wywiad z Karoliną Sikorą na temat m. in. skazanych działających pro bono oraz materiały publikacje dotyczące problemu resocjalizacji.

NUMER 2

W numerze kilka tematów poświęconych dzieciom skazanych i wpływie osadzonego rodzica na ich rozwój emocjonalny i społeczny.

NUMER 1

W Państwa ręce oddajemy pierwszy numer gazety kolportowanej wyłącznie na terenie jednostek penitencjarnych z przeznaczeniem dla osób pozbawionych wolności.

– To chyba pierwsza taka inicjatywa w Europie – mówi Izabela Jarczewska, przedstawiciel Stowarzyszenia wydającego czasopismo. – Mam nadzieję, że spotka się z zainteresowaniem tej specyficznej grupy czytelników i wyrozumiałością Służby Więziennej.

Czasopismo jest bezpłatne, będzie dostępne na oddziałach mieszkalnych, w świetlicach i poczekalniach przy salach widzeń.

Wszelkie prawa zastrzeżone
Menu