Lęk a uzależnienie od alkoholu

„Piję, bo się boję. Boje się, bo piję.” –  o lęku w uzależnieniu od alkoholu

Jak podaje Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w 2020 roku przeciętny Polak wypił 9,6 litra alkoholu. 21% Polaków deklaruje, że pije kilka razy w tygodniu. Te wyniki plasują Polskę w alkoholowej czołówce krajów europejskich. Przeprowadzone dotychczas badania nie dają jednoznacznej odpowiedzi czy zaburzenia psychiczne, w tym lękowe, u osób borykających się z problemem alkoholowym są jego skutkiem czy przyczyną. Jednak udowodniono związek występowania dużego poziomu lęku u chorych na alkoholizm

Alkoholizm – od czego się zaczyna

Alkoholizm jest chorobą przewlekłą i nieuleczalną, co znaczy, że alkoholikiem jest się do końca życia. Jednak można z powodzeniem kontrolować objawy i okresy abstynencji. Podobnie jak w przypadku wielu chorób związanych z uzależnieniami, nie jest to proste a abstynencji musi być podporządkowane całe życie.

Często słyszymy „ja nie jestem uzależniony, pije, bo lubię”. Czy aby na pewno? Jak rozpoznać pierwsze objawy choroby alkoholowej?

W alkoholizmie wyróżniamy kilka etapów:

  • etap wstępny – stopniowa wzrasta tolerancja na alkohol, osoba uzależniona ma wrażenie, że pomaga on radzić sobie z trudnymi emocjami, czuje przyjemność z picia,
  • etap ostrzegawczy – u osoby uzależnionej pojawiają się luki w pamięci,
  • etap krytyczny – utrata kontroli nad spożywanym alkoholem,
  • etap przewlekły – wielodniowe ciągi alkoholowe.

Jakie objawy mogą świadczyć o problemie alkoholowym?

Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób określa objawy, które występują w uzależnieniu od alkoholu. Diagnozę można postawić, kiedy trzy z nich wystąpiły w okresie przynajmniej jednego miesiąca lub okresach krótszych niż miesiąc, ale kilka razy w ciągu ostatniego roku. Są to:

  • głód alkoholowy – silne pragnienie picia, poczucie, że „muszę się napić”,
  • brak kontroli nad częstotliwością i ilością spożywanego alkoholu. „Nie mogę przestać pić, kiedy już zacznę”,
  • trudności w kontrolowaniu zachowań, które występują pod wpływem alkoholu „Nie mogę się powstrzymać, kiedy jestem pijany”, „Pod wpływem alkoholu nie jestem sobą”,
  • fizjologiczne objawy odstawienia (zespołu abstynencyjnego) – drżenie, nadciśnienie, nudności, wymioty, biegunka, bezsenność, niepokój) a także picie „klina” „ muszę się napić, bo to sprawia, że nie mam kaca”,
  • większa tolerancja spożywanego alkoholu, zwiększenie dawek, aby osiągnąć zamierzony efekt. „Mam mocną głowę, muszę wypić całą butelkę, żeby się upić”,
  • życie podporządkowane piciu. „Wole się napić niż spotkać się ze znajomymi, którzy nie piją”,
  • uporczywe picie alkoholu mimo świadomości o jego szkodliwości.

Należy jednak pamiętać, że nasilenie i częstość objawów u każdego chorego może być inne i przebiegać indywidualnie.

Nadmierny lęk. Przyczyna czy skutek choroby alkoholowej?

Przeprowadzone dotychczas badania nie dają jednoznacznej odpowiedzi czy zaburzenia psychiczne, w tym lękowe, u osób borykających się z problemem alkoholowym są jego skutkiem czy przyczyną. Jednak udowodniono związek występowania dużego poziomu lęku u chorych na alkoholizm (M. Makara-Studzińska, A. Pyłypczuk, A. Madej, 2015).

Osoby zmagające się z nerwicą, fobiami, zespołem stresu pourazowego, czy atakami paniki i będące osobami z uzależnieniem od alkoholu piją, bo czują w alkoholu ukojenie i rozluźnienie. Jest to ich sposób na wyciszenie zaburzeń lękowych, które „na trzeźwo” uporczywie nie dają im żyć. Należy zaznaczyć, że tego typu zaburzenia potrafią mocno dezorganizować życie, prowadzić do odcinania się od rodziny, przyjaciół i świata zewnętrznego oraz w znacznym stopniu zaburzają funkcjonowanie jednostki w środowisku społecznym – w szkole, pracy, na uczelni. Dodatkowo, poczucie odizolowania, braku akceptacji i zrozumienia, jest kolejnym czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo uzależnienia od substancji psychoaktywnych, w tym alkoholu. Osoby z zaburzeniami lękowymi mogą bać się wielu rzeczy. Czasami strach jest na tyle irracjonalny, że nie znajduje on zrozumienia wśród najbliższy a wręcz przeciwnie – jest powodem do drwin i uszczypliwych komentarzy. Potrzeba chwilowego „odcięcia się” od problemów jest tak silna, że chorzy sięgają po alkohol. Daje on złudne poczucie ukojenia, tylko na chwilę, aż do wytrzeźwienia. Potrzeba kolejnego „znieczulenia się” jest tak silna, że kolejne sięgnięcie po alkohol jest coraz łatwiejsze, okresy „zapomnienia” coraz krótsze a tolerancja na alkohol coraz większa, przez co spożywana jest coraz większa jego ilość. Paradoksalnie stany lękowe nasilają się wraz z nasileniem się uzależnienia.

Alkohol obniża zdolności poznawcze mózgu oraz upośledza ośrodki hamujące. W praktyce oznacza to, że ocena otaczającego świata przez osobę pod wpływem alkoholu może być bardzo zniekształcona lub całkowicie inna niż rzeczywistość. Ośrodki hamujące w mózgu odpowiadają za powstrzymywanie nas przed zachowaniami niebezpiecznymi, społecznie nieakceptowalnymi, obiektywnie złymi. Osoba odurzona pozbywa się hamulców, jest zdolna do rzeczy, których by nie zrobiła, będąc trzeźwa. Po takich zachowaniach pojawia się poczucie winy, które napędza spirale lęku. Błędna ocena rzeczywistości może wzmacniać lęki, prowadzić do omamów słuchowych, wzrokowych, węchowych a nawet dotykowych. Zaawansowana choroba alkoholowa potrafi zatrzeć granicę między światem realny a światem „po wypiciu”.

Sposoby radzenia sobie z nadmiernym lękiem w życiu – problem uzależnień

Choć uzależnienie od alkoholu można z powodzeniem leczyć i kontrolować, nadal niewielki odsetek (J. F. Terelak, J. Dzięgielewska, 2011) uzależnionych poddaje się leczeniu odwykowemu.  Wiąże się z tym faktem wiele czynników, wśród których można wymienić: biedę, bezdomność, wstyd przed najbliższymi, brak motywacji do leczenia, brak dostępu do ośrodków leczniczych i wiele innych.

Świadomość chorób i zaburzeń psychicznych, mimo tego, że stale rośnie, jest nadal zbyt mała, przez co osoby cierpiące na choroby psychiczne często boją się zgłosić o pomoc. Brak funduszy, wykluczenie komunikacyjne, brak wsparcia najbliższych i otoczenia powoduje, że nieleczone latami zaburzenia lękowe przybierają na sile. Jeśli taka osoba w odpowiednim momencie nie zgłosi się do specjalisty – psychiatry i psychologa lub na terapie jest zagrożona uzależnieniem. Oczywiście, będąc pod opieką specjalisty nadal jesteśmy narażeni na ryzyko choroby alkoholowej, ponieważ jej przyczyny są bardzo zróżnicowane a predyspozycje do uzależnienia to nie tylko zaburzenia lękowe.

Problematyka uzależnień jest na tyle złożona, że „pójście na odwyk” nie wystarczy. Uzależnieni od alkoholu chcący wyjść z nałogu muszą przeorganizować swoje życie. Zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań, co w kontekście lęku i zaburzeń lękowych jest dodatkowym utrudnieniem. Fakt, że nasza kultura opiera się na piciu alkoholu –  jest on powszechnie i łatwo dostępny a samo picie gloryfikowane. Alkoholizm jest często bagatelizowany, co znacząco utrudnia drogę do trzeźwości. Dodatkowo, leki psychiatryczne często kolidują z alkoholem, więc chorzy na chorobę alkoholową przestają je brać, co w dalszym ciągu nasila chorobę.  Przy wychodzeniu z nałogu kluczowym momentem jest uświadomienie sobie problemu i motywacja do zmiany, a także znalezienie sobie czynności zastępczej. Często jest to wiara, sport, nowe hobby, które w tym przypadku mogą mieć działanie terapeutyczne. Oprócz terapii ważne jest wsparcie najbliższych, rodziny, przyjaciół a także relacja z innymi osobami, które leczą się z uzależnienia.

Warto nadmienić, że choroba alkoholowa może prowadzić do nawet 200 (statystyki PARPA, 2018) powikłań i śmierci. Osoby uzależnione od alkoholu o wiele częściej giną w wypadkach komunikacyjnych, są bardziej narażone na choroby wszystkich organów – w tym szczególnie wątroby i trzustki. Alkoholicy są również częściej ofiarami samobójstw.

Alkohol nigdy nie jest lekarstwem.

Agata Firek
Trzecie wydanie czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z Prezes Zarządu oraz nowymi Pełnomocnikami Zarządu, a także artykuły poświęcone tematyce psychologicznej i prawnej.

NUMER 6

Drugie wydanie odnowionego czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z inspektorem Mariuszem Ciarką, Rzecznikiem Prasowym Komendy Głównej Policji, rozważania na temat rodzicielstwa, omówienie kwestii prawnych związanych z funkcjami kar, felieton „Z sali rozpraw”, o traumie w czasach pandemii i co nieco o przemocy seksualnej.

NUMER 5

Pierwsze wydanie nowej odsłony czasopisma „PostPenit”, które jest połączeniem jego poprzedniej wersji oraz „Ways to Go”. Świeże spojrzenie na tematykę penitencjarystyki.

NUMER 4

Wydanie poświęcone w dużej części ofiarom przestępstw i przyczynom powstawania patologii w rodzinach. Także II edycja Konkursu dla Osadzonych.

NUMER 3

W numerze wywiad z Karoliną Sikorą na temat m. in. skazanych działających pro bono oraz materiały publikacje dotyczące problemu resocjalizacji.

NUMER 2

W numerze kilka tematów poświęconych dzieciom skazanych i wpływie osadzonego rodzica na ich rozwój emocjonalny i społeczny.

NUMER 1

W Państwa ręce oddajemy pierwszy numer gazety kolportowanej wyłącznie na terenie jednostek penitencjarnych z przeznaczeniem dla osób pozbawionych wolności.

– To chyba pierwsza taka inicjatywa w Europie – mówi Izabela Jarczewska, przedstawiciel Stowarzyszenia wydającego czasopismo. – Mam nadzieję, że spotka się z zainteresowaniem tej specyficznej grupy czytelników i wyrozumiałością Służby Więziennej.

Czasopismo jest bezpłatne, będzie dostępne na oddziałach mieszkalnych, w świetlicach i poczekalniach przy salach widzeń.

Wszelkie prawa zastrzeżone
Menu