Dlaczego milczymy na temat zgwałcenia?

Czym jest zgwałcenie? Czy jego definicja w polskim Kodeksie Karnym na pewno jest wystarczająca? Jakie są powody niezgłaszania tego przestępstwa policji? Czy wstyd odgrywa tutaj główną rolę?

Należy zacząć od definicji przestępstwa zgwałcenia (z art. 197 Kodeksu Karnego) obejmuje doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego, do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności.

Jednak, moim zdaniem, nie jest to wystarczająca definicja tego zjawiska. Amnesty International Polska stara się o zmianę tej definicji w Polsce, tak aby za zgwałcenie uznawano każdy seks bez świadomej zgody, aby brak głośnego oporu i walki nie był uznawany za przyzwolenie na akt seksualny. Jest to pełna definicja, dzięki której nie będzie się podważać gwałtu na podstawie argumentów o braku oporu czy krzyku.

Jak wygląda zgwałcenie z perspektywy psychologicznej?

W sytuacji zgwałcenia dochodzi do naruszenia poczucia bezpieczeństwa, w wyniku którego może nastąpić zerwanie podstawowych więzi rodzinnych, przynależności społecznej czy religijnej. Zostaje naruszone poczucie własnej tożsamości, traci się kontrolę i autonomię na poziomie podstawowej integracji cielesnej. Osoba stosująca przemoc seksualną próbuje zademonstrować pogardę dla autonomii i godności osoby, którą chce zgwałcić. Jego celem jest sterroryzować, zdominować oraz poniżyć ją tak, aby stała się całkowicie bezradna. Prowadzi to do tego, że osoba, która doświadczyła zgwałcenia czuje się winna – zamiast gwałciciela –  a poczucie to wynika z bezradności (Lipczyński, 2005).

Dlaczego nie zawsze zgłasza się przestępstwo zgwałcenia organom ścigania?

Na pytanie, czemu osoby z doświadczeniem zgwałcenia nie zgłaszają przestępstwa, pomogą nam odpowiedzieć wyniki pewnych badań (Jones, Alexander, Wynn, Rossman, Dunnuck, 2008). Wzięły w nim udział 424 kobiety, 25% z nich nie zgłosiła się na policję, ale udzieliła zgody na badanie lekarsko-prawne. Wymieniły one m.in. takie powody:

  • obawa przed tym, że inni się dowiedzą (80%),
  • z powodu wstydu (78%),
  • obawa, że zostanie obarczona winą (73%),
  • obawa, że osoba dokonująca przemocy pójdzie do więzienia (66%),
  • czucie się częściowo winną (66%),
  • ponieważ to będą jej słowa przeciwko jego (63%)
  • znajomość osoby dokonującej przemocy (59%).

Polskie badanie, które znajduje się w raporcie Fundacji STER „Przełamać Tabu. Raport o przemocy seksualnej” (Grabowska, Rawłuszko, 2016) wskazuje, że 92% kobiet, które doświadczyły zgwałcenia oraz 93% kobiet, które doświadczyły próby zgwałcenia nie zgłosiło tego na policję. Te kobiety nie zgłaszały przestępstwa policji głównie z powodu wstydu/zażenowania (62%) oraz z powodu braku wiary w działania policji (62%).

Wyniki wskazują, że obawa przed oceną innych oraz wstyd mają tutaj duże znaczenie. Może się to wiązać z „kulturą gwałtu”, zjawiskiem wtórnej wiktymizacji oraz mitami dotyczącymi gwałtu.  Ale czym jest „kultura gwałtu”? Skąd się wzięła i kto ją tworzy?

Zjawisko wtórnej wiktymizacji polega na tym, że odpowiedzialność za przestępstwo spada na osobę, która go doświadczyła lub może odczuwać z tego powodu krzywdę. W przypadku zgwałcenia, osoba, która go doświadczyła, może być za nie obwiniana zgodnie z niektórymi stereotypami. Może być to wynikiem wiary w mit sprawiedliwego świata. Ludzie niekiedy błędnie postrzegają świat jako miejsce sprawiedliwe, w którym każdym dostaje to na co zasłużył (Runo, 2021).

„Kultura gwałtu” jest to działalność społeczeństwa, która dopuszcza lub marginalizuje przemoc seksualną, w tym zgwałcenia. Termin ten po raz pierwszy został użyty przez feministki w latach 70. (Koczułap, 2021). Charakteryzuje się też tym, że ludzi uczy się, jak uniknąć zgwałcenia, zamiast, dlaczego tego nie robić. Takie normalizowanie przemocy seksualnej może wynikać z postrzegania ról płciowych, płci i seksualności.

Wychowywanie się w kulturze gwałtu może skutkować automatycznymi myślami, które równocześnie są mitami, na temat zgwałcenia. Sugerują, że część winy spoczywa na osobie, która doświadczyła zgwałcenia, np.: „Nie powinna była sama chodzić nocą”, „Nie powinna była tyle pić”, „Pewnie dała jakieś sprzeczne sygnały”. W taki sposób uczono nas myśleć o świecie i z tego powodu każdemu z nas mogło się zdarzyć, że nieświadomie wesprzemy kulturę gwałtu. Elementem kultury gwałtu jest też postrzeganie gwałtu tylko jako atak osoby obcej, która musi być bardzo zła. Pomija fakt, że gwałciciel może być lubianą osobą, która ma rodzinę, ponadto wyklucza zgwałcenie w małżeństwie czy związku.

Wyżej wymienione przykłady to tylko niewielka cześć stereotypów z jakimi możemy się spotkać. Powielanie mitów obarcza osoby doznające przemocy seksualnej poczuciem winy i wstydu, co może powodować niechęć do zgłaszania przestępstwa. Z wcześniej wymienionych badań wynika (Jones, Alexander, Wynn, Rossman, Dunnuck, 2008), że osoby, które doświadczyły zgwałcenia nie chcą go zgłaszać na policję, ponieważ boją się, że dowiedzą się inni oraz z obawy, że zostaną obarczone winą. Lęk ten właśnie może wynikać z tego, że żyjemy w kulturze gwałtu, a mity na temat zgwałcenia są powszechne. Co więcej, reakcje emocjonalne osoby, która doświadczyła zgwałcenia, mogą się różnić od tych znanych jej ze stereotypów, co może powodować u niej stan zagubienia, a nawet pogłębiać poczucie wstydu (Wysocka-Pleczyk, Passowicz, 2005).

Dlaczego osoby z doświadczeniem zgwałcenia odczuwają wstyd?

Stereotypy mogą tworzyć myśli, że zgwałcenie kobiety spowodowany jest tym, że zawiodła w wypełnianiu nakazów społeczeństwa. Społeczeństwo może więc sugerować osobom, które doznały zgwałcenia, że to one są odpowiedzialne za napaść. Skutkuje to ignorowaniem wielopoziomowego sedna problemu, obwiniania ofiary, wzmacniania jej poczucia winy i wstydu (Wysocka-Pleczyk, Passowicz, 2005).

Co więcej przemoc seksualna dotyczy sfer intymnych, przez co ciężko może być o niej mówić. Osoba, która doświadczyła przemocy seksualnej boryka się z poczuciem wstydu, nierzadko zhańbienia, obawia się o brak zrozumienia przez bliskich, społeczeństwo, czy nawet instytucję, do której się zgłasza. Seks, seksualność oraz sfery dotyczące płciowości wciąż w wielu środowiskach są traktowane jako tabu, przez co temat ten jest krępujący. Powiązane to jest nierzadko ze sferami kulturowymi i religijnymi. Jak już zostało wspomniane –osoby, które doświadczyły zgwałcenia często odczuwają wstyd i poczucie winy, ale ponadto mogą odczuwać strach przed mówieniem o szczegółach tego wydarzenia, upokorzeniem w czasie składania zeznań. Czują lęk przed oceną społeczną czy przed gwałcicielem.  (Pękała, 2019).

Co można zrobić, aby osoby, które doświadczyły zgwałcenia zgłaszały przestępstwa?

Uważam, że najważniejsze jest, aby zacząć od siebie, zmiany swojego postrzegania przestępstwa zgwałcenia, uświadomienie sobie, że żyjemy w kulturze gwałtu i wyrazić chęć do zmiany tego. Jeśli już uznamy się za osoby świadome to można zacząć uczyć społeczeństwo, wystarczy zacząć od kręgu najbliższych osób. Każdy powinien mieć pewność, że w razie sytuacji zgwałcenia nie będzie obwiniany oraz nie zderzy się z tymi mitami, a będzie mieć wsparcie od bliskich i społeczeństwa. Jak wiemy, takiej pewności mieć nie można, ale możemy to zapewnić ze swojej strony. Ważna jest tutaj również zmiana definicji zgwałcenia. Kiedy za zgwałcenie uznamy każdy seks bez świadomej zgody, mogłoby to zmniejszyć strach przed nieuwierzeniem w zgwałcenie, czy osądem społecznym, co wiązałoby się z większą szansą na zgłoszenie przestępstwa do organów ścigania.

Anita Tabor
Trzecie wydanie czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z Prezes Zarządu oraz nowymi Pełnomocnikami Zarządu, a także artykuły poświęcone tematyce psychologicznej i prawnej.

NUMER 6

Drugie wydanie odnowionego czasopisma „PostPenit”, a w nim m.in. wywiad z inspektorem Mariuszem Ciarką, Rzecznikiem Prasowym Komendy Głównej Policji, rozważania na temat rodzicielstwa, omówienie kwestii prawnych związanych z funkcjami kar, felieton „Z sali rozpraw”, o traumie w czasach pandemii i co nieco o przemocy seksualnej.

NUMER 5

Pierwsze wydanie nowej odsłony czasopisma „PostPenit”, które jest połączeniem jego poprzedniej wersji oraz „Ways to Go”. Świeże spojrzenie na tematykę penitencjarystyki.

NUMER 4

Wydanie poświęcone w dużej części ofiarom przestępstw i przyczynom powstawania patologii w rodzinach. Także II edycja Konkursu dla Osadzonych.

NUMER 3

W numerze wywiad z Karoliną Sikorą na temat m. in. skazanych działających pro bono oraz materiały publikacje dotyczące problemu resocjalizacji.

NUMER 2

W numerze kilka tematów poświęconych dzieciom skazanych i wpływie osadzonego rodzica na ich rozwój emocjonalny i społeczny.

NUMER 1

W Państwa ręce oddajemy pierwszy numer gazety kolportowanej wyłącznie na terenie jednostek penitencjarnych z przeznaczeniem dla osób pozbawionych wolności.

– To chyba pierwsza taka inicjatywa w Europie – mówi Izabela Jarczewska, przedstawiciel Stowarzyszenia wydającego czasopismo. – Mam nadzieję, że spotka się z zainteresowaniem tej specyficznej grupy czytelników i wyrozumiałością Służby Więziennej.

Czasopismo jest bezpłatne, będzie dostępne na oddziałach mieszkalnych, w świetlicach i poczekalniach przy salach widzeń.

Wszelkie prawa zastrzeżone
Menu