Prawo do bycia zapomnianym

Skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności za pobicie człowieka ze skutkiem śmiertelnym po 5. latach izolacji penitencjarnej wyszedł na wolności i zaczął prawidłowo funkcjonować w lokalnej społeczności i rodzinie. Po około roku, od osób trzecich dowiedział się, że w internecie pojawił się o nim tekst, który tylko częściowo oparty jest na prawdzie, a w przeważającej większości jest opisem zdarzeń, które nie miały w sprawie karnej miejsca, za to mocno szkalują byłego więźnia.

Prawo do bycia zapomnianym w internecie obowiązuje od 13 maja 2014 r., kiedy to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał każdej osobie prawo żądania usunięcia jej imienia i nazwiska z wyszukiwarki. Obecnie obowiązuje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, zwanej powszechnie RODO. Będzie ono obowiązywać w sposób bezpośredni we wszystkich państwach Unii Europejskiej bez konieczności implementacji go do krajowych porządków prawnych, co oznacza, że administratorzy danych osobowych będą mieli wszędzie te same obowiązki, a osoby, których dane są przetwarzane, te same prawa. Prawo do bycia zapomnianym będzie miała każda osoba fizyczna, jeżeli zatrzymywanie jej danych naruszałoby powyższe rozporządzenie, prawo Unii lub prawo państwa członkowskiego, któremu podlega administrator. Przypadki, w których osoba fizyczna będzie mogła żądać usunięcia swoich danych, są następujące:

  1. Dane osobowe nie są już niezbędne do celów, w których zostały zebrane lub w inny sposób przetwarzane.
  2. Osoba, której dane dotyczą, cofnęła zgodę, na której opierało się przetwarzanie i nie ma innej podstawy prawnej przetwarzania.
  3. Osoba, której dane dotyczą, wnosi sprzeciw wobec przetwarzania dotyczących jej danych osobowych, z przyczyn związanych z jej szczególną sytuacją.
  4. Dane osobowe były przetwarzane niezgodnie z prawem.
  5. Dane osobowe muszą zostać usunięte w celu wywiązania się z obowiązku prawnego przewidzianego w prawie Unii lub prawie państwa członkowskiego, któremu podlega administrator.
  6. Dane osobowe zostały zebrane w związku z oferowaniem usług społeczeństwa informacyjnego. By wzmocnić prawo do „bycia zapomnianym” w sieci rozporządzenie RODO stanowi, że jeżeli administrator upublicznił dane osobowe, ma on nie tylko obowiązek usunąć te dane osobowe, ale także biorąc pod uwagę dostępną technologię i koszt realizacji, podjąć działania mające na celu poinformowanie administratorów przetwarzających udostępnione przez niego dane osobowe, że osoba, której dane dotyczą, żąda, by administratorzy ci usunęli wszelkie łącza do tych danych, kopie tych danych osobowych lub ich replikacje.

Jeśli wyszukiwarka, do której zwróciliśmy się z żądaniem usunięcia naszych danych, nie uwzględni go, możemy zwrócić się do organu nadzorczego, którym w Polsce jest Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) lub przeprowadzić taką procedurę za pośrednictwem organizacji pozarządowej – Stowarzyszenia PRO CIVIUM.

Uprzednia karalność a zatrudnienie

Osoby prawomocnie karane starając się o zatrudnienie nie muszą już  informować pracodawcy o swojej “przerwie” w życiorysie, pod warunkiem, że nie aplikują na stanowisko, które z mocy jakiejś ustawy wymaga zaświadczenia o niekaralności, np. bankowca, czy policjanta.

W powyższej sprawie, zwróciliśmy się do Państwowej Inspekcji Pracy w Poznaniu, z prośbą o przedstawienie stanowiska. W dniu 21 listopada 2019 roku Okręgowy Inspektorat Pracy w Poznaniu stwierdził: “[…] Art.10 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27.04.2016r, dotyczy przetwarzania danych osobowych dotyczących wyroków skazujących oraz czynów zabronionych lub powiązanych środków bezpieczeństwa. W myśl powyższego pracodawca, nawet za zgodą pracownika lub osoby ubiegającej się o zatrudnienie, nie może domagać się zaświadczenia o lub oświadczenia o niekaralności”.