Porozmawiajmy o artykule 42…

7 maja 2020 roku Stowarzyszenie reprezentowane przez Monikę Magierską weźmie udział w ogólnopolskiej konferencji pt.: „Aktualne problemy i wyzwania polskiej penitencjarystyki” z referatem pt.: „Relacje organizacji pozarządowych ze Służbą Więzienną i prawa skazanych do realizacji uprawnień wynikających z art. 42 k.k.w.”

Osadzony w rozumieniu przepisów kodeksu karnego wykonawczego może ustanowić na piśmie swojego przedstawiciela pośród przedstawicieli organizacji pozarządowych, który w następstwie może działać w jego imieniu w relacjach instytucjonalnych, także dotyczących Służby Więziennej. Konstruując ten przepis ustawodawca chciał wspomóc oddziaływania penitencjarne wyspecjalizowanej formacji jaką jest Służba Więzienna tzw. czynnikiem społecznym poprzez pracę ze skazanymi organizacji pozarządowych.

Pomysł świetny, niestety w praktyce bywa różnie. Szczególnie w kwestii honorowania przez jednostki penitencjarne składanych przez skazanych i tymczasowo aresztowanych oświadczeń w tym przedmiocie – wyjaśnia Monika Magierska, prawnik i rzecznik prasowy Stowarzyszenia PRO CIVIUM.

Organizatorami konferencji są Koło Naukowe Prawa Karnego Procesowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Koło Naukowe Prawa Karnego materialnego tejże Uczelni.

Potrzeba uregulowania kontaktów osadzonych w zakładach karnych i aresztach tymczasowych z przedstawicielami organizacji pozarządowych jest bardzo istotna ze względu na cel najistotniejszy to jest zapobieganie zjawisku recydywy. Dlatego tak ważnym jest, aby w praktyce ustalić jeden akceptowalny przez wszystkie strony schemat współpracy – dodaje prawnik Ewa Hys, Koordynator Programu. “Interwencja i Wsparcie w Prawidłowym Powrocie do Społeczeństwa Osób Skazanych”.

Uznania dla Służby

Wspieranie więzi rodzinnych to integralna część procesu resocjalizacji skazanych. Rodzina jest fundamentem odgrywającym niezwykle istotną rolę w procesie readaptacji społecznej, dlatego istotne jest, aby nie dopuścić do osłabienia więzi. Zaspokojenie potrzeb emocjonalnych, jakie umożliwia realizacja widzeń czy przepustek jest niezbędne dla zachowania dobrego samopoczucia osadzonego i jego bliskich. Utrudnienia związane z epidemią COVID-19, sprawiają, że realizacja tego celu wymaga większej kreatywności. W związku ze środkami bezpieczeństwa podjętymi przez SW wstrzymana została realizacja widzeń, podtrzymanie więzi rodzinnych, szczególnie kontaktu rodziców z dziećmi możliwy jest jednak w inny sposób. Inicjatywa, o której czytamy w artykule zdecydowanie zasługuje na uznanie.
Opowiadanie bajek sprzyja budowaniu bliskości między rodzicem a dzieckiem. Starsze dzieci zyskują pewność, że tata, mimo dzielącej ich odległości, jest zaangażowany, pamięta i tęskni. Młodsze mają okazje usłyszeć głos rodzica.
Wspieramy podobne działania, dlatego z wielkim uznaniem dla pomysłowości zaangażowanego w realizację tego pomysłu personelu Aresztu Śledczego w Warszawie Służewcu udostępniamy poniższy tekst.
Katarzyna Radkowska
psycholog Stowarzyszenia

Gratulujemy nominacji!

Z dniem 23 kwietnia br. Dyrektor Generalny Służby Więziennej mianował ppłk Elżbietę Krakowską na stanowisko Dyrektora Biura Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

Stowarzyszenie Inicjatywa Obywatelska Pro Civium składa serdeczne gratulacje i życzy owocnej pracy na rzecz socjalizacji sprawców przestępstw oraz satysfakcji z pełnionej Służby.

Monika Magierska

Rzecznik Prasowy

Zespół ds. Public Relations

Stowarzyszenia

Zebranie Koordynatorów

Walne Zgromadzenie, które odbyło się 25 kwietnia było także okazją do omówienia spraw organizacyjnych i programowych Stowarzyszenia.

 

Oczywiście ze względów epidemiologicznych konferencja odbyła się zdalnie, ale fakt ten nie przeszkodził by uczestniczyli w nim wszyscy koordynatorzy programowi.

Omówiono proces rekrutacji wolontariuszy, ogólne zasady organizacji praktyk studenckich i bezpieczeństwa oraz ochrony danych osobowych w obiegu informacji między poszczególnymi zespołami.

Spotkanie, choć zdalne, było niezwykle owocne i potrzebne  – mówi Aleksandra Mosińska, starsza konsultantka z Biura Koordynatora Programu. – Poczyniliśmy wiele ustaleń także, co do polityki medialnej Stowarzyszenia oraz naszej działalności na polu legislacyjnym.

Stowarzyszenie chciałoby zmiany przepisów tak, by osoby pozbawione wolności mogły również oddawać honorowo krew. Przyjrzy się również sytuacji w ośrodku dla tzw. bestii w Gostyninie.

Krew jest źródłem życia i zawsze jest jej mało. Dlaczego więc  pozbawieni wolności nie mogą służyć społeczeństwu w ten sposób? – pyta Izabela Jarczewska, szefowa „Pro Civium”. – To kwestia zmiany przepisów i dobrej woli. Zaintrygował nas też apel prof. Płatek dotyczący sytuacji w ośrodku dysocjacyjnym. Są to niepokojące sygnały.

25 kwietnia był też dniem zebrania Walnego Zgromadzenia organizacji. Uchwałą nr 11, jednogłośnie przyjęto do realizacji m.in. projekt „Budzę się do Życia” skierowany do kobiet opuszczających zakłady karne mający im pomóc w powrocie do rodziny, lokalnego środowiska i w znalezieniu zatrudnieniu oraz wyrażono akces do wstąpienia w szeregi Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych.

Omówiliśmy również efekty wewnętrznej oceny nastrojów w stowarzyszeniu – dodaje Amanda Powałowska, koordynator Zespołu ds. Public Relations. – Rezultaty przeprowadzonej ankiety bardzo nas zaskoczyły. Były bardzo pozytywne, co motywuje nas do dalszego działania.

W szeregi organizacji przyjęto również trzech nowych członków.

Wiadomości “TeleInfo Pro Civium” wystartowały!

Stowarzyszenie Pro Civium prezentuje Państwu naszą nową formę przekazywania informacji, także dla osób niewidzących.

Sądzimy, że jest to pierwsze w kraju tego typu rozwiązanie zaprzężone do działań postpenitencjarnych.

TeleInfo używać będzie także w pracy warsztatowej z rodzinami skazanych oraz w “EduMailingu” – dodaje Amanda Powałowska, koordynator Zespołu ds. Public Relations organizacji. – Dużo jeszcze do poprawy, ale wszystko przed nami, no i telewizją również nie jesteśmy, zatem drobne usterki prosimy nam wybaczyć.

W najlepszej 14-nastce prawników Pro Bono

Od wielu lat konkurs Prawnik Pro Bono organizuje Fundacja Uniwersyteckich Poradni Prawnych oraz „Rzeczpospolita”. Każda edycja jest inna. Przez wiele lat dominowali starsi prawnicy z dużych miast. Od kilku lat wyraźnie widać zmianę pokoleń.

 

Coraz więcej zgłoszeń dotyczy osób młodych. W tym roku wśród nadesłanych nominacji dominowali adwokaci i radcy prawni.

Zdecydowana większość nominacji pochodzi od organizacji pozarządowych. Różne były także formy pomagania. Wiele osób udziela bezpłatnych porad lub bezinteresownie reprezentuje w sądzie.

Kandydaci do tytułu Prawnik Pro Bono służą również pomocą prawną przy zakładaniu fundacji lub stowarzyszeń. Angażują się w prowadzenie szkoleń dla organizacji pozarządowych.

Jak co roku szukamy osób, które wykazały się wrażliwością społeczną i zaangażowaniem w pomoc prawną pro bono na rzecz osób fizycznych oraz organizacji pozarządowych.

Tytuł może otrzymać osoba posiadająca co najmniej wyższe wykształcenie prawnicze. Kandydatów do konkursu mogły zgłaszać osoby fizyczne i prawne, w tym samorządy zawodów prawniczych, organizacje pozarządowe, instytucje państwowe i samorządowe. Nadesłane zgłoszenia oceni kapituła nagrody, złożona z wybitnych prawników oraz prezesów sądów. To oni wybiorą zwycięzcę konkursu.

Przez lata nagroda była wręczana podczas podsumowania rankingu kancelarii prawnych. W tym roku będzie to osobna uroczystość. Z uwagi na epidemię koronawirusa, wyjątkowo będzie miała formę online. Data nie jest jeszcze znana.

W ubiegłym roku Prawnikiem Pro Bono została adwokatka Anna Frankowska za wsparcie chorych nieuleczalnie dzieci i ich rodzin, a także pomoc prawną ofiarom księży pedofilów.

W tym roku natomiast wśród 14. nominowanych prawników jest również nasza Ewa Hys, Koordynator Programu „IiWwPPdSOS”.

Wyróżnienie Ewy Hys, to przede wszystkim docenienie jej działalności non profit  na przestrzeni kilku ostatnich lat – mówi Izabela Jarczewska, szefowa „Pro Civium”. – Serdecznie jej gratulujemy i liczymy na podium, choć już sama nominacja do tytułu Prawnik Pro Bono jest nagrodą samą w sobie.

 

Źródło: Dziennik „Rzeczpospolita”

Jesteśmy na Twitterze!

Zapraszamy do odwiedzenia naszego Twitter’a.

Obserwujcie nas i komentujcie.

Nie zapomnijcie także informować o ważnych, Waszym zdaniem, sprawach dotyczących szeroko rozumianej penitencjarystyki.

Służba Więzienna się spóźnia…

Służba Więzienna się spóźnia…

Rozmowa z Izabelą Jarczewską, przedstawicielem Stowarzyszenia Inicjatywa Obywatelska PRO CIVIUM.

 

– Koronawirus sieje spustoszenie na świecie, w kraju wszyscy żyją codziennymi statystykami zachorowań i umieralności, a w tle dzieją się dramaty rodzin pozbawionych wolności, niezauważalne, pomijane społecznie.

– To prawda, ale nie dziwmy się sytuacji. Upłynie jeszcze wiele wody zanim społeczeństwo zacznie, wzorem Norwegów, Belgów, czy Holendrów inaczej postrzegać człowieka skazanego, i oczywiście w tym kontekście, jego rodzinę. Ale pracujemy nad tym (śmiech).

– Wczytując się w newsy i posty umieszczane przez organizację w naszych social mediach trudno nie zauważyć, że relacje między Służbą Więzienną a Stowarzyszeniem zawędrowały na ostrze noża.

– Myślę, że to trochę opinia nad wyraz. W sumie trochę współczuję panu generałowi Kitlińskiemu. Formacja, którą dowodzi, jest uwikłana, bo to chyba odpowiednie słowo, w nierzadko stare przepisy wiążące ręce Służbie Więziennej, np. w kwestii uregulowania przepływu informacji między jednostką, a rodzinami osadzonych. Do tego sprawę skomplikowały nowe przepisy o ochronie danych osobowych, o epidemii już nawet nie wspominam. Ponadto Służba Więzienna, z samego jej charakteru, musi być instytucją zamkniętą, trochę izolującą się. W dobie Internetu, telefonów komórkowych, wszelkiej maści komunikatorów, szybkości przekazu jako takiego… Służba Więzienna trochę się pogubiła…

– Jednak obywatel ma prawo do informacji. Osobną kwestią, ale przecież bardzo ważną, są emocje rodzin osób pozbawionych wolności, które zarzucają SW swoistą permanentną blokadę informacyjną.

Rzeczywiście, i w tym istotnie widzę problem. Przepisy przepisami, ale wydaje się, że w dobie umieralności i wysokiego zagrożenia zachorowalnością w izolacji penitencjarnej, o czym mówił niedawno Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa, będący specjalistą w tym temacie, uważam, że generał Kitliński powinien stworzyć, może doraźny, mechanizm ułatwiający kontakt bezpośredni między osadzonymi a ich rodzinami i umożliwiający wymianę rzeczowych informacji między funkcjonariuszami, a bliskimi osadzonych, właśnie w kwestiach epidemiologicznych.

– Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać.

– Oczywiście. Dla Zarządu Służby Więziennej to nie lada wyzwanie i chyba nie chciałabym być teraz na miejscu dyrektora generalnego, ale jest to przeszkoda do pokonania. Wystarczy np., aby w każdym zakładzie stworzyć jednoosobowe stanowisko przy telefonie, które informowałoby o sytuacji w danym zakładzie. Nawet w kwestiach personalnych. Wystarczy, aby pisemnie osadzony upoważnił do otrzymywania informacji konkretną osobę do weryfikacji tworząc np. czterocyfrowy kod i na tej podstawie wyznaczony funkcjonariusz udzielałby telefonicznie informacji bliskim skazanego. Informacje dotyczące stanu epidemiologicznego, wytransportowania skazanego czy innych kwestii mogących wskazywać na efekt działania koronawirusa.

– Czyli…

– Czyli np. skazany przestał nagle dzwonić do domu. Bliscy szaleją z rozpaczy, znamy takie przykłady. Na bramie nikt im nie udzieli informacji, przez telefon tym bardziej. A sytuacja bywa czasem prozaiczna. Osadzonego ukarano i nie ma możliwości przedzwonienia, albo nie ma pieniędzy na zakup karty telefonicznej.

– Rodziny skazanych zarzucają funkcjonariuszom brak empatii w dobie zarazy?

– Funkcjonariusze stoją aktualnie przed bardzo trudnymi zadaniami. Sami mają rodziny i muszą obawiać się zarażenia, by po pierwsze nie doprowadzić do tragedii swoich bliskich, po drugie by samemu nie przynieść wirusa do jednostki, w której pracują, bo miałoby to kolosalne konsekwencje, zważywszy choćby na izolacyjny charakter miejsca ich służby. Do tego, Szanowni Państwo, nikt nie lubi skazanych. Za co? Za to, że kogoś skrzywdzili, okradli z mienia, zniszczyli dorobek życia?

– W ustach osoby broniącej pozbawionych wolności i wspierającej ich bliskich to bardzo mocne słowa.

– Ale prawdziwe i doceńmy wreszcie rodziny osób popełniających przestępstwa! Ci ludzie są tacy jak my. Wiedzą, czego dopuścili się ich bliscy, nie pochwalają tego, rozumieją. Sami nie lubią sprawców przestępstw, ale to nie znaczy, że nie kochają swoich synów, ojców, partnerów. My też, jako stowarzyszenie, nie lubimy sprawców czynów penalizowanych, ale szanujemy ludzi, szczególnie gdy chcą się zmienić, gdy chcą wrócić do nas, do społeczeństwa i być jego zdrową tkanką.

– I wracamy do tematu głównego naszej działalności. Co w organizacji?

– Oj, dzieje się, dzieje (śmiech). Przyspieszyliśmy. Infolinia, czat online, rozrastający się Serwis dla Rodzin Pozbawionych Wolności i Osób Skazanych, nominacja naszej Ewy Hys, głównej koordynatorki programu „Interwencja i Wsparcie…” do tytułu „Prawnik Pro Bono”, dziesiątki konsultantów chętnych do pracy, wsparcie naszych działań ze strony środowiska naukowego, zaangażowanie prawie dwudziestu studentów resocjalizacji w wolontariat na rzecz organizacji, rozpoczynane działania strażnicze, czy monitorujące Internet pod kątem fake newsów dotyczących zmian w prawie karnym wykonawczym i sytuacji epidemiologicznej w jednostkach penitencjarnych. Przygotowania do zmiany statutu stowarzyszenia, gazeta, ciche, ale ogromne sukcesy Zespołu naszej Gosi Stachurskiej w pracy z rodzinami skazanych, no jednym słowem – dzieje się i to bardzo dużo.

– Można zauważyć, że zmienia się również brand stowarzyszenia, przede wszystkim social mediów i stron internetowych.

– Nie tylko. Cała szata graficzna w każdej sferze dotyczącej naszej organizacji zmienia się, myślę, a wręcz jestem przekonana, że na lepsze. To zasługa naszego projekt managera. Młody, otwarty umysł ma dobre pomysły. Można mu tylko współczuć, bo u nas przyjęło się, że każdy jest fachowcem najwyższej klasy w kwestii grafiki, a że mamy forum wewnętrzne do wyrażania opinii, to naprawdę pan Mikołaj musi mieć w sobie ogromne zasoby cierpliwości (śmiech). A na poważnie, oprócz zmian szaty graficznej organizacji, budujemy także profesjonalną wirtualną bazę danych, zastanawiamy się nad formułą międzynarodowego panelu dotyczącego szeroko rozumianej penitencjarystyki, przy planie, do którego – oprócz informatyka – zaangażowaliśmy środowisko akademickie. A zatem zmiany, zmiany, wielkie zmiany, oby zawsze na lepsze.

– Dziękuję za rozmowę.

Monika Magierska,

rzecznik prasowy

Zespół ds. Public Relations

Stowarzyszenie Inicjatywa Obywatelska PRO CIVIUM

 

 

CZSW w odpowiedzi na nasz apel

Stowarzyszenie, zważywszy na wzrastające zagrożenie epidemiologiczne, szczególnie w jednostkach penitencjarnych, a co z tego wynikało brak rzetelnej informacji ze strony Służby Więziennej dla rodzin skazanych o aktualnym stanie ich zdrowia, zaproponowało w piśmie z 23 marca 2020 roku Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej, że bezpłatnie użyczy swojej infolinii i czatu online do bieżącego informowania bliskich pozbawionych wolności o sytuacji w jednostkach.

Do stowarzyszenia zgłaszały się dziesiątki osób przerażone i rozemocjonowane, ale przede wszystkim zdezorientowane sytuacją. Służba Więzienna odmawiała udzielania informacji o stanie zdrowia ich bliskich, kontakt telefoniczny minimalny, widzenia wstrzymano – mówi Paweł Szatarski odpowiadający za funkcjonowanie Infolinii “TeleWsparcie” (0 800 201 211).

W dniu wczorajszym, tj. 8 kwietnia, Stowarzyszenie otrzymało pismo z-cy dyrektora generalnego Służby Więziennej – płk. Andrzeja Leńczuka, z dnia 31 marca, w którym “dziękuje za zainteresowanie i przedłożoną ofertę”, a jednocześnie informuje, że “Służba Więzienna na bieżąco przekazuje informacje dotyczące sytuacji panującej w jednostkach penitencjarnych” i że “osadzeni na bieżąco informują swoich bliskich o aktualnej sytuacji i działaniach podejmowanych przez właściwych dyrektorów jednostek penitencjarnych”.

SPRAWDZILIŚMY

na kilku stronach zakładów karnych losowo wybranych w internecie:

  • w aktualnościach Zakładu Karnego w Kamińsku ostatni wpis pochodził z lutego 2020 roku i dotyczył rekrutacji do Służby Więziennej
  • w aktualnościach Zakładu Karnego w Żytkowicach najświeższy news dotyczył ochrony zwierząt – z kwietnia br.
  • w najświeższym komunikacie Dyrektora Zakładu Karnego w Nowym Wiśniczu przeczytać można, żeSędzia Penitencjarny Sądu Okręgowego w Tarnowie, przedłużył okres trwania ograniczeń i zakazów wprowadzonych zarządzeniem Dyrektora ZK Nowy Wiśnicz nr 5/2020 z dnia 18 marca 2020 r. mającego na celu zapobieganie szerzenia się wirusa SARS-Cov-2″. Ani słowa o sytuacji epidemiologicznej skazanych.
  • w marcowym komunikacie Aresztu Śledczego w Poznaniu informuje się o pomiarach temperatury i ogólnych zaleceniach dotyczących osób przychodzących do jednostki z zewnątrz. Nic o sytuacji w areszcie.

To tylko przykłady, ale sytuacja powtarza się w przypadku prawie każdej jednostki w kraju (na dzień 09.04.2020). Co prawda, wszędzie znaleźć można starsze posty od wymienionych o wstrzymaniu widzeń, itd, ale przecież nie taka była intencja Stowarzyszenia w użyczeniu infolinii i czatu, ani płk. Leńczuka w udzielonej odpowiedzi.

Nadal więc rodziny osób pozbawionych wolności nie mają rzetelnej informacji dotyczącej aktualizowanej codziennie (bo codziennie umierają ludzie) sytuacji epidemiologicznej w jednostkach, gdzie przebywają ich bliscy, co zakrawa – po prostu – na skandal.

Zadzwoniła do nas kilka dni temu przerażona kobieta mówiąc, że jej partnera od tygodnia wożą w transporcie po Polsce i nie ma z nim kontaktu. Żadnego. Denerwuje się, a jest w 8 miesiącu ciąży. Płakała do słuchawki – wspomina konsultant Infolinii “TeleWsparcie”. – Co było robić wziąłem słuchawkę do ręki i myślę dzwonię do dyrektora jednostki w Piotrkowie Trybunalskim. Kobieta się odbija od wszystkich zakładów, nikt nie chce jej udzielić informacji, ciąża, emocje wzięły górę i wybrałem numer do sekretariatu zakładu. Po przedstawieniu się (organizacja pozarządowa) i sprawy dowiedziałem się, że “sekretariat łączy tylko rozmowy instytucjonalne”…

Przypominamy zatem wszystkim zainteresowanym. Służba Więzienna, jak każda inna publiczna zobowiązana jest do udzielania informacji wszystkich. Także, a może przede wszystkim – obywatelom. Służbie Więziennej przypominamy również…